Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!!
#18
Ok, pierwsza proobe z fretlessem mam za soba i jest zajebiscie.
Dzieks za rady, cwiczyc zaczolem, sorki za brak polskich liter - klawiatura US.

Apropos proponowanych kawalkow oraz kierunku w ktorym zmierzaja cwiczenia - ja akurat pozostaje przy rock'u z dodatkami i kupilem ten bass przede wszystkim dla muzycznego kontrastu z moim szklankowym custom Thunderbird'em Smile Nie planuje na nim wymiatac czy udawac kontrabasu - potrzebowalem czegos co ladnie i cieplo zabrzmi w spokojnych i akustycznych kwalkach przy okazji eliminujac wszystkie brzeczenia i niepotrzebny atack, wyraznie uwydatniajac slide'y, bendy i tremola. Plan sie sprawdzil. W 4 na 13 kawalkow bede gral na fretlessie, tyle w temacie Smile Moze "kiedys" pociagnie mnie to tego co tworzyli jazzowcy jak Jaco (ktorego kawalki jeszcze przez jakis solidny czas beda pewnie dla mnie nie do zagrania Tongue) Na razie, bedzie ze mna chodzil na koncerty akustyczne i mruczal w tzw. rock-balladach (nienawidze tego okreslenia Tongue)...
[Obrazek: 29mvfd2.png]
#LabMuzEks @ Instagram / Twitter
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - przez Dexter - 10-01-2010, 02:33 PM
RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - przez yarzenioova - 10-01-2010, 04:05 PM
RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - przez low - 10-01-2010, 11:19 PM
RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - przez Dexter - 10-04-2010, 12:17 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości