10-06-2010, 04:58 PM
Ja miałem taką samą sytuacją, z tym, że na 1150 zł. Sprawa zgłoszona na policję, umorzona po ok miesiącu ze względu na niemorzność znalezienia sprawcy (mimo podania przeze mnie adresu gościa na policji), a po półtora roku, gdy już zapomniałem o sprawie i porzegnałem z kasą przychodzi list z sądu z wezwaniem na rozprawę, bo znaleźli sprawcę- okazał się być 18 latkiem, który naciągał ludzi przez allego. Kasę po jednej rozprawie odzyskałem. A k&&*^ z nerwów to myślałem, że osiwieje przez tą całą aferę.


