03-17-2019, 11:49 AM
No dobra, mam V7 4 strunowy jesion-klon, to się wypowiem.
Nie za bardzo umiem pisać o brzmieniu, więc powiem tylko tyle, że jest dobrze. Poprawnie. No wstydu nie ma IMHO.
Radius podstrunnicy jest dość mały, więc tu trzeba się przyzwyczaić. Do tej pory grałem na bardziej płaskich podstrunnicach, no jest specyficznie. Chcę wymienić mostek, bo fabryczny mnie irytuje, ale to jest absolutnie kosmetyczna pierdoła (często gram trzymając na nim dłoń, ten jest kanciasty i wkurwia, bo uwiera
zdecydowanie da się z tym żyć).
Preamp jest OK, działa spoko. Jak ktoś nie lubi, można wyłączyć. Ułożenie potencjometrów na płytce montażowej Jazz Bassa nie jest najbardziej ergonomicznym rozwiązaniem jakie w życiu widziałem. No ciasno jest, ale jak nie kręcisz gałkami non stop to nie przeszkadza za bardzo.
Pickupy... Jak już wspomniałem, radius jest dość duży, nadbiegunniki są ułożone płasko. Struny środkowe i skrajne odstają od siebie brzmieniem i to niestety słychać, wydaje mi się, że to może być powiązane. Próbowałem poprawić fabrykę i poprzesuwać nadbiegunniki w przetwornikach. Jeden nie przetrwał operacji, drugi szlag trafił już podczas rozbierania (miał jedno uzwojenie luźne, zrobiła się pętelka, która pękła jak zakładałem obudowę). Efekt jest taki, że po miesiącu od zakupu w basie siedzą przetworniki ze starego japońca. Jeszcze raz dzięki Krulik! Ale oryginalne były OK.
Jakość wykonania niezła wszystko dobrze złożone, ALE... No właśnie, ale są dwie rzeczy, o których muszę napisać: oglądałem w sklepie dwa egzemplarze, w jednym potencjometr balansu nie miał tego "klika" w środkowej pozycji, dlatego wziąłem drugi egzemplarz. I okazało się, że w tym, żeby gryf miał w miarę odpowiednią krzywiznę trzeba było dokręcić pręt do końca. Mi to nie przeszkadza w sumie, ale jakby była potrzeba, no to pręt już się skończył. Więc z jednej strony ogólnie jest OK, klucze dobrze chodzą, progi nie wystają i tak dalej, ale trzeba uważać, bo mogą wyjść różne babole.
Gram w stroju Drop-B i generalnie daje radę.
Podsumowując: całkiem fajny bas, mankamenty które mi przeszkadzają są raczej kosmetyczne, jednak trzeba uważać przy zakupie na różnego rodzaju wady, żeby się nie naciąć. Tego samego dnia ogrywałem M7, i ten dla odmiany miał top pęknięty między przetwornikami (rozsechł się, czy co?). No kontrola jakości kuleje.
P.S. Można zdjąć płytkę, nie ma basenu na przetwornik
P.P.S. Generacja 2 ma chyba już bardziej płaską podstrunnicę, mogą nie dotyczyć jej moje jojczenia na temat płaskich przetworników. Mogą, nie muszą, nie wiem, nie ogrywałem.
P.P.P.S. Grałem też w sklepie trochę na 5-strunowym V7, struna B była spoko, nie zamulała. Ale grałem przez 10 minut na małym combo, nie wiem co by było w lepszych warunkach odsłuchowych.
No, to chyba wszystko.
Nie za bardzo umiem pisać o brzmieniu, więc powiem tylko tyle, że jest dobrze. Poprawnie. No wstydu nie ma IMHO.
Radius podstrunnicy jest dość mały, więc tu trzeba się przyzwyczaić. Do tej pory grałem na bardziej płaskich podstrunnicach, no jest specyficznie. Chcę wymienić mostek, bo fabryczny mnie irytuje, ale to jest absolutnie kosmetyczna pierdoła (często gram trzymając na nim dłoń, ten jest kanciasty i wkurwia, bo uwiera
Preamp jest OK, działa spoko. Jak ktoś nie lubi, można wyłączyć. Ułożenie potencjometrów na płytce montażowej Jazz Bassa nie jest najbardziej ergonomicznym rozwiązaniem jakie w życiu widziałem. No ciasno jest, ale jak nie kręcisz gałkami non stop to nie przeszkadza za bardzo.
Pickupy... Jak już wspomniałem, radius jest dość duży, nadbiegunniki są ułożone płasko. Struny środkowe i skrajne odstają od siebie brzmieniem i to niestety słychać, wydaje mi się, że to może być powiązane. Próbowałem poprawić fabrykę i poprzesuwać nadbiegunniki w przetwornikach. Jeden nie przetrwał operacji, drugi szlag trafił już podczas rozbierania (miał jedno uzwojenie luźne, zrobiła się pętelka, która pękła jak zakładałem obudowę). Efekt jest taki, że po miesiącu od zakupu w basie siedzą przetworniki ze starego japońca. Jeszcze raz dzięki Krulik! Ale oryginalne były OK.
Jakość wykonania niezła wszystko dobrze złożone, ALE... No właśnie, ale są dwie rzeczy, o których muszę napisać: oglądałem w sklepie dwa egzemplarze, w jednym potencjometr balansu nie miał tego "klika" w środkowej pozycji, dlatego wziąłem drugi egzemplarz. I okazało się, że w tym, żeby gryf miał w miarę odpowiednią krzywiznę trzeba było dokręcić pręt do końca. Mi to nie przeszkadza w sumie, ale jakby była potrzeba, no to pręt już się skończył. Więc z jednej strony ogólnie jest OK, klucze dobrze chodzą, progi nie wystają i tak dalej, ale trzeba uważać, bo mogą wyjść różne babole.
Gram w stroju Drop-B i generalnie daje radę.
Podsumowując: całkiem fajny bas, mankamenty które mi przeszkadzają są raczej kosmetyczne, jednak trzeba uważać przy zakupie na różnego rodzaju wady, żeby się nie naciąć. Tego samego dnia ogrywałem M7, i ten dla odmiany miał top pęknięty między przetwornikami (rozsechł się, czy co?). No kontrola jakości kuleje.
P.S. Można zdjąć płytkę, nie ma basenu na przetwornik
P.P.S. Generacja 2 ma chyba już bardziej płaską podstrunnicę, mogą nie dotyczyć jej moje jojczenia na temat płaskich przetworników. Mogą, nie muszą, nie wiem, nie ogrywałem.
P.P.P.S. Grałem też w sklepie trochę na 5-strunowym V7, struna B była spoko, nie zamulała. Ale grałem przez 10 minut na małym combo, nie wiem co by było w lepszych warunkach odsłuchowych.
No, to chyba wszystko.


