Liczba postów: 8790
Liczba wątków: 26
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
46
02-16-2012, 10:32 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-16-2012, 10:33 PM przez groza.)
Nie chodzi o to by muskać struny, ja w sumie gram dosyć mocno też. Tylko energię można wykorzystać lepiej i gorzej - trzeba mieć luz w łapie i nie polegać na siłowej grze samej w sobie, tylko umiejętności pacnięcia struny na różne sposoby.
Commeford gra niby dosyć mocno, ale przede wszystkim bardzo świadomie i ma rewelacyjną artykulację ze sporym zapasem techniki - to co on robi to wyższa szkoła jazdy jest moim zdaniem.
Liczba postów: 1029
Liczba wątków: 31
Dołączył: Mar 2011
Reputacja:
5
02-16-2012, 10:45 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-16-2012, 10:58 PM przez dr_kciuk.)
W pełni się zgadzam.Tylko ten luz w łapie to kwestia czasu.Na początku kontrolujesz każdy dzwięk,potem juz całe frazy,sekwencje dzwieków...Wtedy pojawia się luz.
Dlatego podałem przykład swoich starych nagrań z prób.Ni cholery nie ma luzu,bas brzmi drewniano,brakuje powietrza,przestrzeni.Za mocno.Ale na to potrzeba czasu.Myślę ,że fajnie jest też grać na dwóch różnych wioslach.Tak czysto ćwiczebnie.To rozwija manualnie,daje swobodę grania.
Ja np. ćwiczyłem jednocześnie na rebopie i jazzie (manualnie odbiegających)i myslę ,że to dużo mi dało.
Chodziło mi również o to ,że jeżeli Bolem zagrałby to samo na lampowym ampegu,który w naturalny sposób kompresuje sygnał to pewnie brzmiałoby to inaczej czyt.dużo lepiej.Nie sądzę ,żeby Commerford nagrywał swoje partie z linii.Z tego co wiem uzywał w studio dwóch ampegów z czystym i przesterowanym torem.
Liczba postów: 16401
Liczba wątków: 6
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
3
Mnie się tylko rozchodzi o to, że Wooten letko nie gra i to jest przykład łamiący stereotyp o jazzowym macaniu strun. Goście, którzy grają na kontrabasach i gitarach basowych zamiennie często mają na prawdę kozacki atak, tyle, że nie trzepią o progi. Wiadomo - to zupełnie inne wizje brzmienia są.
Gram na nerwach.
Liczba postów: 3857
Liczba wątków: 9
Dołączył: Sep 2010
Reputacja:
2
02-17-2012, 12:14 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-17-2012, 12:17 AM przez Bolem.)
Dzieki!
Strunki maja ponad 2 miesiace, nie są świeże
fender -> fender -> fender
Liczba postów: 9540
Liczba wątków: 16
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
3
zajebiście gada ten bongo... przez co nagrywałeś?
W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle
Bongo brzmi super ale to duża zasługa dynamiki, artykulacji i umiejętności panowania nad instrumentem. Kawał umiejętności.
Liczba postów: 8790
Liczba wątków: 26
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
46
Zgadzam się. Są jakieś drobne wtopki, ale słychać, że grasz a nie kombinujesz co by tu odkręcić.
Liczba postów: 16401
Liczba wątków: 6
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
3
Mnie brzmienie nie powaliło, ale basista konkret.
Gram na nerwach.