Liczba postów: 2419
Liczba wątków: 36
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
1
(05-13-2011, 08:35 AM)masterguliver napisał(a): Która z paczek Ashdown ABM 210 czy Warwick 211 lepiej sprawdzi się w bluesie, pop, soft-rocku i chałturkach pod głową Eden wtx 500?
Zadaj sobie pytanie inaczej, która z paczek jest lepszej klasy i która bardziej ci odpowiada, a nie która lepiej się sprawdzi. Własne brzmienie to takie indywidualne podejście do tego co słyszysz i czego oczekujesz od instrumentu. Jednemu pasuje muł, inny chce grać na "basowym fortepianie".
ABM to moim zdaniem dużo lepsza paczka.
Liczba postów: 310
Liczba wątków: 12
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
70% osób zasugeruje Ci np. ze ABM - ok, kupisz ABM, sprawdzi się podobnie jak 90% innych paczek na rynku. Potem przeczytasz że ktoś wymienił ABM na orange i jest o tyle i tyle lepiej. Z kolei jeszcze ktoś inny gra na co dzień na 15tce orange a przyszło mu zagrać koncert na stacku gwiazdy wieczoru i 410 swr'a było zajebiście hifi i była 2 razy głośniejsza przy czym miała tyle samo dołu.
Jak tak będziesz to wszystko czytał i za tym wszystkim podążał to nigdy nie skończysz, zawsze będziesz miał myśl "a może tamta rzecz rzeczywiście nada się lepiej" - idź do sklepu, ewentualnie wpadnij ograć graty na forumowym zjeździe ale to dopiero we wrześniu z tego co pamiętam
Liczba postów: 279
Liczba wątków: 4
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
0
mayo Patriot+(laboga,korg dtr-2000,dbx 160A)+SWR Mo'BASS+GOLIATH III
Liczba postów: 310
Liczba wątków: 12
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
Liczba postów: 393
Liczba wątków: 7
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
0
(05-13-2011, 11:50 AM)Wilbass napisał(a): Jak tak będziesz to wszystko czytał i za tym wszystkim podążał to nigdy nie skończysz, zawsze będziesz miał myśl "a może tamta rzecz rzeczywiście nada się lepiej"
eee.... przecież w tym właśnie cała zabawa jest
Liczba postów: 183
Liczba wątków: 13
Dołączył: Apr 2010
Reputacja:
0
Liczba postów: 310
Liczba wątków: 12
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
(05-13-2011, 01:25 PM)baton napisał(a): (05-13-2011, 11:50 AM)Wilbass napisał(a): Jak tak będziesz to wszystko czytał i za tym wszystkim podążał to nigdy nie skończysz, zawsze będziesz miał myśl "a może tamta rzecz rzeczywiście nada się lepiej"
eee.... przecież w tym właśnie cała zabawa jest 
Gdzie, przecież to największa trucizna wszelakich forów muzycznych, ludzie zamiast grać wczytują się w ten targ sprzętowych przechwałek i zmieniają graty kilka razy w roku popadając w swoistą paranoję 
Oczywiście sprzęt ma swoje znaczenie ale ja mam na myśli pogoń za sprzętem dla samej pogoni a to już co innego
Dla mnie muzykiem jest taki co to gdy mu jebnie wzmacniacz na próbie - tak fest, że nie idzie jechać dalej - siądzie za klawiszami* nieobecnego klawiszowca i będzie umiał coś dograć do reszty. Oczywiście bez wielkiej wirtuozerii ale z wyczuciem tematu
*Chodzi mi o jakieś zapasowe/nieużywane klawisze oczywiście, nie do przyjęcia jest dla mnie sytuacja zostawiania swojego instrumentu w salce a grałem już z takimi! - krótko
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 20
Dołączył: Oct 2010
Reputacja:
0
joł...
zwarty i pełny dół, uwypuklony środek, dyskretne górne pasmo.
matko...
w sumie na sztuce i tak potem chodzi o to żeby było głośno  ))
Liczba postów: 2326
Liczba wątków: 45
Dołączył: Sep 2010
Reputacja:
10
Rację macie obaj panowie.
Dodam tylko, że jak się komuś brzmienie spodoba to od razu inaczej podchodzi do wydobywania dźwięków. Co z tego, że głośno skoro brzmi byle jak?
Myślę, że często chodzi o coś, co mógłbym nazwać samoświadomością. Wiesz na co Cię stać, umiesz pokręcić gałami tak, abyś zabrzmiał jak chcesz i był zadowolony z grania.
W przypadku braku tego czynnika zmienia się sprzęt, bo tak łatwiej i przy okazji można pochwalić się "zdobytymi" markami sprzętu. Zauważcie, że czasem nie szuka się "brzmienia" tylko wybiera sprzęt na zasadzie: bo muzyk XXX gra na takim i fajnie się go słucha...
Nie wiem czy udało mi się jasno przekazać co miałem na myśli.
Liczba postów: 8790
Liczba wątków: 26
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
46
05-14-2011, 09:56 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-14-2011, 10:00 AM przez groza.)
(05-13-2011, 08:35 AM)masterguliver napisał(a): Która z paczek Ashdown ABM 210 czy Warwick 211 lepiej sprawdzi się w bluesie, pop, soft-rocku i chałturkach pod głową Eden wtx 500?
Grałem parę razy na obu i o ile ja nei lubię 2x10 (za mało!), o tyle warwick mi się zawsze sprawdzał lepiej. Ashdowna comba 2x10 jakieś takie zmulone są zawsze - głośno grasz, a chuja słychać. Ale może to akurat byłą akustyka tych pomieszczeń, nie wiem, ale zawsze musiałem ratować eq 2x10 ashdownowe, a innych nie.
Liczba postów: 906
Liczba wątków: 37
Dołączył: May 2010
Reputacja:
0
A więc tak.
Mam wzmacniacz wymontowany z komba Kustom Groove 210C. 600W Rms/3Ohm.
Zastanawiam się nad zakupem paczki do tego wzmacniacza, najlepiej 4X10, ale nie koniecznie.
Co polecacie, co się zupełnie nie nadaje, kolumna o jakich właściwościach (specyfikacji najbardziej się nadaje) aby w pełni wykorzystać moc wzmacniacza? A może odpuścić sobie taki zabieg. Z tego co wiem, do comba nie da się podpiąć dodatkowo kolumny, a head bez problemu można wymontować. Nie jestem w te klocki najlepszy dlatego proszę o sugestie.
Fender Jazz Bass Deluxe FMT5 => MM Stingray5 => Cort GB5 Custom => Aguilar TH700 + PTC Audio Lil'B 115 + 112
(05-27-2011, 08:32 AM)crazy napisał(a): A więc tak.
Mam wzmacniacz wymontowany z komba Kustom Groove 210C. 600W Rms/3Ohm.
Zastanawiam się nad zakupem paczki do tego wzmacniacza, najlepiej 4X10, ale nie koniecznie.
Cokolwiek na 4 Ohm. 3 ohmowe konstrukcje raczej nie występują (bardziej 2,66 Ohm - ale to za mocno obciąży head).
Może taki Ampeg: http://www.ampeg.com/products/classic/sv...index.html
Liczba postów: 906
Liczba wątków: 37
Dołączył: May 2010
Reputacja:
0
05-27-2011, 02:12 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-27-2011, 06:01 PM przez crazy.)
(05-27-2011, 09:10 AM)OMSON napisał(a): Cokolwiek na 4 Ohm. 3 ohmowe konstrukcje raczej nie występują (bardziej 2,66 Ohm - ale to za mocno obciąży head).
Może taki Ampeg: http://www.ampeg.com/products/classic/sv...index.html
No właśnie, a ampedźio fajny fajny. A coś z tańszych  np: http://www.rnr.pl/p9534.1725_marshall_mb...asowa.html or http://www.fabrykadzwieku.pl/Bas/Wzmacni...-414T.html
Fender Jazz Bass Deluxe FMT5 => MM Stingray5 => Cort GB5 Custom => Aguilar TH700 + PTC Audio Lil'B 115 + 112
(05-27-2011, 02:12 PM)crazy napisał(a): (05-27-2011, 09:10 AM)OMSON napisał(a): Cokolwiek na 4 Ohm. 3 ohmowe konstrukcje raczej nie występują (bardziej 2,66 Ohm - ale to za mocno obciąży head).
Może taki Ampeg: http://www.ampeg.com/products/classic/sv...index.html
No właśnie, a ampedźio fajny fajny. A coś z tańszych np: http://www.rnr.pl/p9534.1725_marshall_mb...asowa.html or http://www.fabrykadzwieku.pl/Bas/Wzmacni...-414T.html
Taka paka robi robotę z przesterem (oczywiście jeśli nie odrzuca Cię firma na "B"):
http://www.rnr.pl/p11341.1725_behringer_...asowa.html
Liczba postów: 2326
Liczba wątków: 45
Dołączył: Sep 2010
Reputacja:
10
05-29-2011, 08:10 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-31-2011, 09:54 AM przez pinio.)
http://www.talkbass.com/forum/f15/peavey...hm-351870/
"I had an Apeg SVT410 HLF loaned to me for about 6 weeks, and had plenty of time to A/B it against my 410TVX - and I have to say that they both sounded very, VERY close to one another - only thing is, the Peavey cost about half of the Ampeg's cost...
I'd describe the tone as being very deep, yet clear, punchy, and plenty bright - overall, and excellent cab to stack, or to go it alone..."
410TX to poprzednik TVX. Poszukaj używanych, bywają tanio a dźwięk wydają z siebie dobry. TVX mają poprawioną zwrotnicę (nie wycina środka) i nowsze mają br z przody, a starsze z tyłu. W serii TX wystarczy zrobić zworkę i gra pełniej. Normalnie jest betoniara - masa dołu i sporo góry (regulowany płynnie horn).
http://allegro.pl/kolumna-basowa-4x10-pe...36023.html
Swoją drogą, grał ktoś na tym? http://cgi.ebay.co.uk/Peavey-Pro-810-Pro...2c5b7440e2 ciekawe jak by wypadło porównanie z Ampegowską lodówą...
|