Wzorzec
#31
OMSON, peace. Chciałem uzmysłowić (nie tylko Tobie), że ten artykuł to stek bzdur ale podanych w taki sposób, że niektórzy mogą w to uwierzyć.

Marek
Odpowiedz
#32
(09-07-2011, 05:18 AM)Markus napisał(a): OMSON, peace. Chciałem uzmysłowić (nie tylko Tobie), że ten artykuł to stek bzdur ale podanych w taki sposób, że niektórzy mogą w to uwierzyć.

Marek

Marek - czy ja twierdziłem gdzieś, że to stricte naukowy artykuł? Wręcz ironicznie rzuciłem, że do sekty nie dam się wciągnąć (pomimo braku ścisłej wiedzy) - zaś Ty zwyczajnie przekręciłeś moje słowa... Stąd poirytowanie u mnie.
Są niektóre kwestie w artykule, które dają do myślenia - i tyle. Nie wszystkie rzeczy są tak oczywiste, jak chciałbyś je przedstawić - ot chociażby, system liczbowy, który podałeś jako przykład pewnej logiki (z historii wynika co innego, determinująca nie była ilość palców u rąk...). Biorąc pod uwagę różne aspekty, ja bym zachował (mimo wszystko) daleko idącą ostrożność, w wyrażaniu opinii.
Odpowiedz
#33
(09-07-2011, 06:12 AM)OMSON napisał(a): Marek - czy ja twierdziłem gdzieś, że to stricte naukowy artykuł?

Wyślij mi butelkę wódki to Ci napiszę dokładnie taki sam felieton na temat tego, że wszystkie sowy to skurwysyny chcące zagłady naszego gatunku i należy je wytępić. Obiecuję podać równie dużo "faktów" naukowych (jakby były inne... ;) co ten przygłup.

Polecam, na prawdę polecam "Naukę Świata Dysku" Pratchetta - zobaczysz czym się różni osoba szanująca czytelnika podczas pisania o nauce na na prawdę bardzo elementarnym poziomie, od kretyna który pisze o częstotliwości naprawiającej DNA razem z wstrząsającym odkryciem, że za duża ilość górnego pasma wkurwia.

ps. - Nie dziwi Cię fakt, że Sowy są drapieżcami przystosowanymi do polowania nocą - czyli porą w której człowiek zgodnie z naturalnym cyklem śpi? Dlaczego nie ma ŻADNYCH informacji o atakach sów na dzieci, podczas gdy już starożytne plemienia uznawały je (sowy, nie dzieci) za symbol śmierci i pecha? Przypadek? Tak jak to, że zgrupowanie sów nazywa się Parlamentem?
Odpowiedz
#34
(09-07-2011, 06:34 AM)groza napisał(a):
(09-07-2011, 06:12 AM)OMSON napisał(a): Marek - czy ja twierdziłem gdzieś, że to stricte naukowy artykuł?

Wyślij mi butelkę wódki to Ci napiszę dokładnie taki sam felieton na

Dobrze się zapowiada :D
Odpowiedz
#35
(09-02-2011, 06:39 PM)Xoov napisał(a): Czy wziąłeś pod uwagę to, że wzorzec sekundy (a więc przez to i herc) został ustalony kiedyś przez ludzi? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przyjąć inną jednostkę czasu — chociażby jedną setną minuty i wtedy słynne 440 Hz zamienia się w 733,(3).
Jak widać nie tylko ja zauważyłem, że coś jest nie tak w tym artykule. Podstawowym założeniem tego gościa jest założenie, że częstotliwość wyrażona całkowitą liczbą lepiej brzmi i ogólnie jest lepsza. Ale przecież nie ma czegoś takiego jak uniwersalna sekunda w kosmosie. Po prostu ludzie się umówili, że w ten sposób będą mierzyć czas. Gdyby podzielono sekundę na 70 części, to wszystko by zupełnie inaczej wyglądało.
Przeczytajcie taki cytat:
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Wygląda to tak. Fala 2 Hz to dwa całkowite drgania w ciągu jednej sekundy. Istotne jest to, że 2 Hz to całkowite drganie, nie jedynie fragment (ułamek tej fali) w owej sekundzie. Jako liczba całkowita daje nam liczbę pełnych drgań w naturalnym czasie, jakim jest sekunda. czyli... 2.356 Hz nie jest naturalnym drganiem i niewiele rzeczy w przyrodzie zareaguje na ten dźwięk.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Twierdzenie, że 2.356 Hz nie jest naturalnym drganiem i niewiele rzeczy na to zareaguje to jest kompletny idiotyzm. Wie to każdem dziecko i każdy basista. Wystarczy nastroić strunę na 2 Hz lekko ją naciągnąć. W zależności od precyzji tego naciągu i precyzji pomiaru można uzyskać dowolną ułamkową częstotliwość. A basisci mogą nastroić bas na słynne 432 Hz i lekko odstroić bas w dół do powiedzmy 431.666 Hz.
Ja wiem skąd gościu to wymyślił. Drgająca struna dzieli się na tzw. węzły i oczywiście może ich być tylko całkowita ilość. Ale to się ma nijak do ułamkowych częstotliwości. To jest jedna z manipulacji tego gościa.
Wczoraj obaliłem terię tego gościa podłączając kolumnę Aguilara pod wzmacniacz 500W w pokoju i uderzając w strunę jednocześnie ją odstrajając w dół. Zapewniam Was, że przy każdej częstotliwości meble latały po całym pokoju.
Więc chyba widać, że podstawowe założenia tego gościa są nieprawdziwe. I tak jest z całym artykułem.
Do tego jeszcze teorie spiskowe, że informacje o liczbach Fibonacciego są ukrywane to kolejny idiotyzm. Te informację są powszechnie dostępne w książkach, w czasopismach typu "Delta" a nawet w szkole podstawowej (chyba teraz gimnazjum) są wspominane.
(09-07-2011, 06:12 AM)OMSON napisał(a): Są niektóre kwestie w artykule, które dają do myślenia - i tyle.
Ja takich rzeczy nie zauważyłem. Natomiast podziwiam gościa za umiejętność manipulowania pseudo-faktami i ludźmi. Gdybym jak tak dobrze grał na basie jak ten gościu manipuluje ludźmi, to Bona by mnie błagał o lekcje :-).
Moim zdaniem na wydziale dziennikarstwa powinni przerabiać ten artykuł ale jedynie jako wzorzec manipulacji. Nie ma się co spinać. Takich śmieci w sieci jest dużo.

Marek
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości