12-10-2011, 11:25 AM
(12-10-2011, 01:49 AM)bartozzi napisał(a):(12-09-2011, 10:24 PM)Brylant napisał(a): Dla Polaka cena zaporowa i raczej mało kto zamówi u nich cokolwiek w naszym kraju. Problemem jest to, iż takich zakładów lutniczych istnieją setki na całym świecie (nawet używają prawie identycznych komponentów), dlatego raczej nie wróżę zbytnich sukcesów, nawet za granicą.
hmmm... zakrzewski module, mostek własnego projektu, pickup Merlin we fretlessie... prawie identyczne komponenty? popatrz na reakcję na mojego posta na talkbass.com i powiedz jeszcze raz, że nie robi to wrażenia za granicą, bo ginie w tłumie
FYI, z polski przyszło już kilka zaliczek przez ostatni miesiąc...
http://www.talkbass.com/forum/f8/zakrzew...ndex3.html
(12-09-2011, 11:34 PM)motyx napisał(a):(12-09-2011, 11:21 PM)Alfik napisał(a):(12-09-2011, 11:13 PM)motyx napisał(a): Tak jak napisałem życzę powodzenia i wielu znanych nazwisk w miejmy nadzieję wkrótce otworzonym dziale "Artists". Ja swojego zdania nie zmienię, niech rynek zweryfikuje ceny.
Motyx ależ ja Cie nie namawiam do zmiany zdania na temat brzmienia - to kwestia Twojego gustu, Specyfiki próbek etc...
Tylko napisałeś, w uzasadnieniu, że drewno i osprzęt nie jest mega hiper super... a to jest niezgodne z prawdą i jako osoba, którą uważam za obeznaną z tematem nie powinieneś takich rzeczy pisać
Chodziło mi o gatunek, a nie jakość. "Na papierze" ten bas po prostu nie jest tyle wart i inny lutnik bez problemu wykonałby "taki sam" bas za połowę tej ceny. Bardzo szanuję Twoje zdanie i skoro mówisz, że te basy są topowe, to pewnie są, ale po próbkach i specyfikacjach po prostu tego nie widać i nie słychać.
Ważne, że ludziom na talkbassie się podoba
Z całym szacunkiem, ale jeżeli ktoś potrafi skopiować z papieru projekt innego lutnika i liczy sobie połowę, to dla mnie nie jest wart nawet pojedyńczego posta na forum - nie dość, że się nie ceni, to jeszcze nie ma odwagi zaproponować własnego projektu.
Chętnie się dowiem której marki basy są Twoim zdaniem warte 10k, 15k, 20k, 30k czy 40k (takie ceny istnieją na tym świecie również, ba - ludzie tyle płacą). Serio, na potrzeby racjonalnej dyskusji - oraz mojego rozwoju jako nagrywającego próbki - podziel się swoim spojrzeniem.
Ale co tu jest do kopiowania oprócz kształtu dechy i mostka ? Przecież ten bas się niczym nie wyróżnia. Taki Jerzy Drozd Basic, który jak rozumiem jest bezpośrednim konkurentem bo i design podobny i cena podobna, ma przynajmniej swoje pickupy (gdzie nie wnikam czy brzmią gorzej czy lepiej).
Wydając taką kasę na lutniczy instrument chciałbym coś czego nikt nie ma - autorskiego. Dla mnie basy warte ponad 10k to WAL, Ken Smith, Fodera (one po prostu brzmią bardzo charakterystycznie i wiem, że płacę za oryginalny sound, który ciężko podrobić) i wszystkie customy gdzie mogę sobie zażyczyć światełka w podstrunnicy, customowe inlaye itp., bas spersonalizowany pod siebie. Kwoty typu 40k za Rittery czy inne tego typu wynalazki to basy raczej przeznaczone dla kolekcjonerów i tak też wyglądają.
Zakrzewski po prostu brzmi dobrze, ja nie słyszę żadnych fajerwerków i pewnie gdybym dobrze przeszukał tutejszą bazę brzmień znalazłbym coś podobnie dobrego, nagrywanego w warunkach domowych, na nie najświeższych strunach i to nie ręką Bartozziego
Przypominam, że dyskusja toczy się tylko nad ceną najprostszego modelu. Rozumiem jak Fodera sobie wprowadza na rynek model NYC, który kosztuje ~10k, ale to już jest marka którą każdy kojarzy i może sobie na takie coś pozwolić.
Ja się po prostu dziwie, że na rynek wchodzi nowy lutnik, o którym większość nic nie słyszała, proponuje "prostą" konstrukcję i woła za to ponad 10 kawałków. Tyle w temacie.


