06-26-2012, 07:00 PM
na podstrunnice mam taki patent:
Jesli wioslo ma 30-40 lat i widac ze podstrunnica nigdy nie byla myta to nie ma co sie piescic tylko wziac nafte i namoczyc scierke i tym "wyciągnać cały ten syf do góry i zebrać suchą ścierką - zabieg ten tylko wtedy kiedy mamy też środki do nawilżenia podstrunnicy bo nafta ją mocno wysuszy.
Czasem jak jest naprawde gruba powłoka syfu na podstrunnicy można go delikatnie zdrapać żyletką, albo szczoteczką do zębów (oczywiście nie tą samą którą myjemy zeby
)
Potem dunlop 01 - mozna go zastosowac nie uzywając nafty jeśli podstrunnica nie jest mocno zasyfiona, nafty używam tylko wtedy kiedy naprawde jest UJEBANA, tak dunlop o1 w zupelnosci wystarcza - pieknie wyciaga syf do góry - trzesiemy butelką i opryskujemy podstrunnice, czekamy minutę aż wyjdzie brum i potem czystą ściereczką wycieramy - często zmieniamy powierzchnie ściereczki zeby nei polerować brudnym kawałkiem - wtedy wetrzemy brud z powrotem do drewna. Po dunlopie 01 podstrunnica tez jest bardzo wysuszona i koniecznie trzeba ją nawilzyć. Do tego stosuje olejek cytrynowy dunlopa i uważam, że to była jedna z lepszych inwestycji jakie zrobiłem - podstrunnica od razu nabiera żwyego soczystego koloru. Olejek nakładamy aplikatorem i potem jak wcześniej wycieramy czystą ściereczką. Nie należy przesadzić z ilością olejku bo będą nam co chwile przez jakiś czas wychodzic tłuste plamy na podstrunnicuy.
Jesli wioslo ma 30-40 lat i widac ze podstrunnica nigdy nie byla myta to nie ma co sie piescic tylko wziac nafte i namoczyc scierke i tym "wyciągnać cały ten syf do góry i zebrać suchą ścierką - zabieg ten tylko wtedy kiedy mamy też środki do nawilżenia podstrunnicy bo nafta ją mocno wysuszy.
Czasem jak jest naprawde gruba powłoka syfu na podstrunnicy można go delikatnie zdrapać żyletką, albo szczoteczką do zębów (oczywiście nie tą samą którą myjemy zeby
Potem dunlop 01 - mozna go zastosowac nie uzywając nafty jeśli podstrunnica nie jest mocno zasyfiona, nafty używam tylko wtedy kiedy naprawde jest UJEBANA, tak dunlop o1 w zupelnosci wystarcza - pieknie wyciaga syf do góry - trzesiemy butelką i opryskujemy podstrunnice, czekamy minutę aż wyjdzie brum i potem czystą ściereczką wycieramy - często zmieniamy powierzchnie ściereczki zeby nei polerować brudnym kawałkiem - wtedy wetrzemy brud z powrotem do drewna. Po dunlopie 01 podstrunnica tez jest bardzo wysuszona i koniecznie trzeba ją nawilzyć. Do tego stosuje olejek cytrynowy dunlopa i uważam, że to była jedna z lepszych inwestycji jakie zrobiłem - podstrunnica od razu nabiera żwyego soczystego koloru. Olejek nakładamy aplikatorem i potem jak wcześniej wycieramy czystą ściereczką. Nie należy przesadzić z ilością olejku bo będą nam co chwile przez jakiś czas wychodzic tłuste plamy na podstrunnicuy.


