02-23-2013, 02:30 PM
(02-19-2013, 03:41 PM)Basstard napisał(a): Nie dopalaj. Nie ma sensu.
A tak sie bronilem przed tymi slowami...
Mialem wsadzac tam OBP-3 (nawet z przelacznikiem aktyw/pasyw) ale chyba zmienie zdanie i zostawie w calosci pasywa.
Przy gryfie mam seryjny pickup Hohnera, przy mostku mam Bartolini.
Daje mi to 3 opcje brzmienia - mostek, gryf, obydwa. Zadnej korekcji tez nie mam bo ja odlutowalem (bylo bass/treble), jedyne co mam w basie to dwa pokretla volume
I powiem tak - kurwa, jak to teraz brzmi! Sam pickup Hohnera jest ogolnie kurewsko glosno, ale ma troche za duzo dolu i brudu w sobie, malo selektywny. Sam Bartolini gra duzo ciszej, ale jest bardzo jasny. Ma duzo gory i srodka, dolu nie ma za wiele, ale jest bardzo selektywny.
Kiedy zmiksuje sie je oba to daje niesamowity efekt! Robi sie mega wygar i bardzo potezne brzmienie (czego bym sie nie spodziewal juz po samym headlessie) - w dole i niskim srodku jest taki fajny growl i punch, a wysokie rejestry sie pieknie przebijaja - dodaja takiego "powietrza" do brzmienia.
Wszystko sprawdzalem na malutkim Ampegu BA108. Jestem w szoku, ze na takim malym gowienku moze to tak zajebiscie zabrzmiec!
I teraz nie wiem czy pakowac w ogole Bartka pod gryf i tego Aguilara (mimo, ze ma przelacznik A/P) czy tak, jak basstard napisal - nie ma sensu. Mam strasznie mieszane uczucia co do tego.
Moze na Bassturbacjach po ograniu sie ludzie powypowiadaja, moze sie dowiem czegos ciekawego i wyciagne jakies wnioski, czy ruszac dalej elektrownie czy tez nie.


