12-15-2013, 02:52 PM
(12-14-2013, 09:26 PM)herp napisał(a):
Ja taki sound lubię.
Wiem, że offtopic, ale fragmantami to zajebiście Yesowy numer - szczególnie początek, który jest skrzyżowaniem "Into The Lens" z "Tempus Fugit" (czyli 2 numery z "Dramy" - tej płyty z Hornem i Downesem)
Ale sound poza solowymi fragmentami zupełnie mi tu nie leży. Gdy Beggs gra sam, brzmi świetnie (choć nieco za "sucho"), ale pod gitarami i klawiszem "chrupnięcie" niknie i zostaje sam lejący się dół, bez ataku. Zdecydowanie wolę Beggsa na MusicManie. No i na Sticku



