05-19-2014, 04:07 PM
Lubię czasem Wasze mordy pooglądać.
Ja jakichś strasznych sprzętowych gasów nie mam, bo już zebrałem przyzwoity zestaw - nawiasem mówiąc, kierując się radami Błażeja i zawsze tak świetnie się sprawdzały, że samochód i garnitur też mi będzie pomagał wybrać.
Jako, że się zagadałem i biegłem na autobus, to nie pożegnałem się z siedzącymi w reżyserce, więc chociaż wirtualnie: olbrzymie dzięki dla Alfika za imprezę. Mnóstwo czasu i pracy, żebyśmy mieli trochę radochy i kupę nauki. Do czego cegiełki dołożyli w szczególności pan Żak - szczęka na podłodze!, niezawodny Mateusz, którego basy dla mnie nie istnieją, no i Pan Admin "Na kiedy będzie strona?" Paka ze swoją radosną gromadką, no i na pewno Pendowski, ale minęliśmy się w furtce.
Osobny szacun dla Maciejka-Robota, któren uwijał się jak cały rój mrówek Fareona. Błażej, ile taki pali na setkę? Sprawiłbym sobie.
Co się tyczy uwag o organizacji - tym razem było trochę na odwrót, czyli najpierw chaos i hałas, a dopiero potem samo gęste. Mi taka kolejność odpowiada trochę mniej, ale sama formuła się, jak zwykle, sprawdza. Ciężko mi sobie wyobrazić, jak można by to zorganizować inaczej i lepiej, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Może jesteśmy spokojni i introwertyczni, ale jest nas dużo i wszyscy chcemy na raz.
Jak ktoś, jak Wojtek, wpada na krótko, to faktycznie może mieć niedosyt, ale w perspektywie 2 dni wszystko jest na miejscu. I za to też olbrzymi dla Błażeja szacun.
No. To do zobaczenia w Zgierzu.
Ja jakichś strasznych sprzętowych gasów nie mam, bo już zebrałem przyzwoity zestaw - nawiasem mówiąc, kierując się radami Błażeja i zawsze tak świetnie się sprawdzały, że samochód i garnitur też mi będzie pomagał wybrać.
Jako, że się zagadałem i biegłem na autobus, to nie pożegnałem się z siedzącymi w reżyserce, więc chociaż wirtualnie: olbrzymie dzięki dla Alfika za imprezę. Mnóstwo czasu i pracy, żebyśmy mieli trochę radochy i kupę nauki. Do czego cegiełki dołożyli w szczególności pan Żak - szczęka na podłodze!, niezawodny Mateusz, którego basy dla mnie nie istnieją, no i Pan Admin "Na kiedy będzie strona?" Paka ze swoją radosną gromadką, no i na pewno Pendowski, ale minęliśmy się w furtce.
Co się tyczy uwag o organizacji - tym razem było trochę na odwrót, czyli najpierw chaos i hałas, a dopiero potem samo gęste. Mi taka kolejność odpowiada trochę mniej, ale sama formuła się, jak zwykle, sprawdza. Ciężko mi sobie wyobrazić, jak można by to zorganizować inaczej i lepiej, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Może jesteśmy spokojni i introwertyczni, ale jest nas dużo i wszyscy chcemy na raz.
Jak ktoś, jak Wojtek, wpada na krótko, to faktycznie może mieć niedosyt, ale w perspektywie 2 dni wszystko jest na miejscu. I za to też olbrzymi dla Błażeja szacun.No. To do zobaczenia w Zgierzu.


