Znam parę osób, które żyje z grania w Polsce, ale takich w-ograniczony-sposób-sławnych osób.
Nie widzę sposobu, jak ktoś taki miałby utrzymać rodzinę, nie mówiąc już o kohorcie (jak u Mikla).
Nie widzę sposobu, jak ktoś taki miałby utrzymać rodzinę, nie mówiąc już o kohorcie (jak u Mikla).


