05-23-2014, 07:08 AM
miklo: wreszcie. Dzieci juz sobie zaczynaja radzic wiec sie bierz za cwiczenie i nagrywaj slapy, masz grac lepiej niz w najlepszych czasach. Rzekłem!
A ja się obawiam sławy, pieniędzy i dużej ilości koncertowania, na szczescie w obecnej kapeli mi to nie grozi, ale jakby sie to zdarzylo to ciagle moge sie zwolnic z kapeli i pograc jazzowe jamy, ktore mnie bardziej kreca. A pracy nie rzuce, za bardzo ja lubie.
Mam znajomego wymiatacza basowego ktory nie da rady sie utrzymac z grania na swoim Alembicu i Prcelu z 77, wiec rapuje w Wawie. Nie zazdroszcze mu poniekad, bo moja rodzina tez by tego nie wytrzymala.
Szkoda tych wszystkich swietnych muzykow, ktorzy by nam tyle dali jakosci, ale życie weryfikuje ich podejscie. Offtop end
A ja się obawiam sławy, pieniędzy i dużej ilości koncertowania, na szczescie w obecnej kapeli mi to nie grozi, ale jakby sie to zdarzylo to ciagle moge sie zwolnic z kapeli i pograc jazzowe jamy, ktore mnie bardziej kreca. A pracy nie rzuce, za bardzo ja lubie.
Mam znajomego wymiatacza basowego ktory nie da rady sie utrzymac z grania na swoim Alembicu i Prcelu z 77, wiec rapuje w Wawie. Nie zazdroszcze mu poniekad, bo moja rodzina tez by tego nie wytrzymala.
Szkoda tych wszystkich swietnych muzykow, ktorzy by nam tyle dali jakosci, ale życie weryfikuje ich podejscie. Offtop end

