05-23-2014, 07:09 AM
(05-23-2014, 07:03 AM)Kapral napisał(a): Znam parę osób, które żyje z grania w Polsce, ale takich w-ograniczony-sposób-sławnych osób.Sorki za offa
Nie widzę sposobu, jak ktoś taki miałby utrzymać rodzinę, nie mówiąc już o kohorcie (jak i Mikla).
Nie tylko utrzymaj, ale i wychowaj nalezycie. Chyba o to przede wszystkim chodzi, by dzieciaki mialy tate, i staly sie dobrymi ludzmi. Wiadomo, ze zawodowe granie, to zycie w trasie, biegu. Rodzica potrzebuje stabilizacji, wlasnego rytmu. Wiadomo, ze czasem dzieci w najlepszych rodzinach ida na dno, a niektore z najgorszych domow prowadza normalne zycie. Wydaje mi sie, iz w polskich warunkach polaczenie rownowagi miedzy bycie spelnionym zawodowcem/zarobieniem godziwych pieniedzy/byciem czlonkiem w domu pelna geba udaje malej ilosci muzykom.
Ale jak ktos czuje, ze da rade - niech probuje. Marzenia sa do spelnienia.


