07-20-2014, 02:29 PM
Pierwszy bas, jaki miałem w łapach, to był chyba ZAK, ten robiony na Spectora. Nie mam bladego pojęcia, w co to było wpięte, bo to była próba zespołu mojej panny z tamtych czasów, grały w sali lekcyjnej w szkole.
Pierwszy bas, jaki posiadałem, to był chyba NRDowski wynalazek, zrobiony był ze sklejki i oklejony jakimś gumowatym niebieskim czymś. Gryf był chyba grubszy niż szerszy, i kurewsko niewygodnie wyprofilowany. Na oryginalnym futerale był namalowany jakiś łeb kaczora. Nagłaśniałem się Laneyem Hard Core Max, i miałem Bass Distortion Exara
Z pierwszym zespołem zagraliśmy dwa koncerty, na pierwszym (zakończenie roku szkolnego) zagraliśmy kawałki Iron Maiden, Metalliki, Acceptu i coś jeszcze, na drugim (dzień walki z narkotykami w tej samej szkole) na pewno było coś Dżemu i Led Zeppelin. Na żadnym nie mieliśmy wokalisty.
Pierwszy bas, jaki posiadałem, to był chyba NRDowski wynalazek, zrobiony był ze sklejki i oklejony jakimś gumowatym niebieskim czymś. Gryf był chyba grubszy niż szerszy, i kurewsko niewygodnie wyprofilowany. Na oryginalnym futerale był namalowany jakiś łeb kaczora. Nagłaśniałem się Laneyem Hard Core Max, i miałem Bass Distortion Exara
Z pierwszym zespołem zagraliśmy dwa koncerty, na pierwszym (zakończenie roku szkolnego) zagraliśmy kawałki Iron Maiden, Metalliki, Acceptu i coś jeszcze, na drugim (dzień walki z narkotykami w tej samej szkole) na pewno było coś Dżemu i Led Zeppelin. Na żadnym nie mieliśmy wokalisty.


