Moja rada - większość muzyków w życiu przerabia kilka, naście, dziesiąt instrumentów. 75% z nich kończy na fenderze jazz bassie, preclu lub stingrayu. Pozostali to jakieś tam zbliżone hybrydy w stylu właśnie yamaszek, ew. nowoczesnych wynalazków z większą ilością strun pt. TRB, u nas Gmr/Mayo, na zachodzie warwick, itp. itd. Ew jakieś tam klasyki pt. rick czy inny hofner.
Jak nie wiesz czego chcesz, to leć wg. listy. Precel był? To jazz. nie? To stingray. Jak nie, to bierz wynalazek.
Tylko, ważne! Każdy bas ustaw na kilka sposobów, sprawdź ustawienia rózne pieca itp. Są takie dwa ekstrema powiedzmy - ustawiasz wysoko, ciemniejsza ale pełniejsza barwa, albo kładziesz struny i Ci brzęczy i stuka - masz już dwa diametralnie różne brzmienia w tym samym instrumencie. Do tego bas kompletnie inaczej zagada jak zagrasz na nim bardzo bardzo lekko z rozkręconym wzmakiem i np. dobrzze ustawioną kompresją, a inaczej jak będziesz grał bardzo siłowo, z przesterem.
To już połączenie dwóch ustawień i dwóch sposobów gry - efekt za każdym razem inny. A nie dotarliśmy jeszcze do różnego mieszania pickupów, pozycji prawej łapy, że o wzmacniaczach nie wspomnę... poza tym mnie kompletnie np. pierdoli jak ktoś inny brzmi na danym basie, bo mam 110% potwierdzenia, że każdy brzmi ciut inaczej, inna artykulacja, nie wiem grubość palucha czy co - wiele razy słyszałem swój bas w rękach innych basistów i często brzmieli nieporównywalnie lepiej ode mnie i nagle znajdywali bez problemu w basie to, czego mi brakowalo. Tak więc dopóki sam nie zagram i nie ustawię, to nie wiem jak dany bas brzmi...
A bas ten sam... podsumowując - dowiedz się czego chcesz i naucz się ustawiać instrument, eksperymentuj. W końcu znajdziesz. Ja po 10 latach graniach mniej więcej wiem, że mi się w sumie wszystko podoba i nie mam "jednego" soundu - bardziej chcę się nauczyć dobierać do numeru czy płyty czy zespołu barwy, a nie szukać tej jedynej którą zabiorę do trumienki.
Jak nie wiesz czego chcesz, to leć wg. listy. Precel był? To jazz. nie? To stingray. Jak nie, to bierz wynalazek.
Tylko, ważne! Każdy bas ustaw na kilka sposobów, sprawdź ustawienia rózne pieca itp. Są takie dwa ekstrema powiedzmy - ustawiasz wysoko, ciemniejsza ale pełniejsza barwa, albo kładziesz struny i Ci brzęczy i stuka - masz już dwa diametralnie różne brzmienia w tym samym instrumencie. Do tego bas kompletnie inaczej zagada jak zagrasz na nim bardzo bardzo lekko z rozkręconym wzmakiem i np. dobrzze ustawioną kompresją, a inaczej jak będziesz grał bardzo siłowo, z przesterem.
To już połączenie dwóch ustawień i dwóch sposobów gry - efekt za każdym razem inny. A nie dotarliśmy jeszcze do różnego mieszania pickupów, pozycji prawej łapy, że o wzmacniaczach nie wspomnę... poza tym mnie kompletnie np. pierdoli jak ktoś inny brzmi na danym basie, bo mam 110% potwierdzenia, że każdy brzmi ciut inaczej, inna artykulacja, nie wiem grubość palucha czy co - wiele razy słyszałem swój bas w rękach innych basistów i często brzmieli nieporównywalnie lepiej ode mnie i nagle znajdywali bez problemu w basie to, czego mi brakowalo. Tak więc dopóki sam nie zagram i nie ustawię, to nie wiem jak dany bas brzmi...
A bas ten sam... podsumowując - dowiedz się czego chcesz i naucz się ustawiać instrument, eksperymentuj. W końcu znajdziesz. Ja po 10 latach graniach mniej więcej wiem, że mi się w sumie wszystko podoba i nie mam "jednego" soundu - bardziej chcę się nauczyć dobierać do numeru czy płyty czy zespołu barwy, a nie szukać tej jedynej którą zabiorę do trumienki.



