01-09-2011, 10:30 PM
(01-09-2011, 09:57 AM)michal napisał(a): Po mojej muzycznej okolicy krąży legenda o pewnym gitarzyście - z krwi i kości czystej rasy punku, który głośno mówił:
Cytat:Ja to się staram nie ćwiczyć, ba - w ogóle na gitarze w domu nie gram. Jak będę za dobrze grał, za dobre riffy będę układał, i to nie będzie już punk...
To jest kurwa przegięcie w drugą stronę, które sprawia, ze nie trawię punka...



