04-30-2010, 08:45 AM
Ja z teorii nie jestem mocny. W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych przećwiczyłem "Podstawy harmonii funkcyjnej" Jacka Targosza. Potem grałem na ucho (nie było jeszcze internetu, dostęp do materiałów był trudny, zwłaszcza w małym mieście, z którego pochodzę). Potem dowiedziałem się, że to co robiłem nazywa się substytut trytonowy na przykład ;-) Teraz jest tyle materiałów w sieci, że można znaleźć prawie wszystko. Trzeba tylko wiedzieć, czego chce się szukać.
Gram na nerwach.


