02-27-2011, 10:10 AM
(02-27-2011, 10:05 AM)bratekr napisał(a):(02-27-2011, 08:03 AM)maciek_lukas napisał(a): Też żałuje że nie mogłem dłużej zostać, musiałem lecieć na "dzioba".
Odbijemy sobie innym razem ;-))
Impreza super, no może trochę dziwni ludzie, żaden uczestnik nie chciał mi sprzedać wiosła za 1500zł ;-))
Gdybym był, mój Cort byłby pewnie najtańszym instrumentem. Pewnie MPG też
(kupiony za 1000 złotych).
Gówno, był SkyWay. Basstard ogrywał na Burningowym zestawie. Faktura dźwięku kojarzyła mi się ze zdrowym, jednolitym, miękkim stolcem, tak gdzieś typ 4 na Bristolskiej skali uformowania stolca.


