Liczba postów: 12307
Liczba wątków: 44
Dołączył: Jun 2010
Reputacja:
4
U mnie Sansamp GT2 jest dopalany Polish Love - akurat tego ostatniego używam jako boostera raczej, ale kiedy chcę osiągnąć masę dźwięku to lekko rozkręcam gain w nim (godzina 11) i dopalam Wełnistym Mamutem od Gładkiego. Robi się masa dźwięku pięknie uzupełniająca wszystkie pasma. Przydaje się, kiedy gitarowi grają harmonie. Gram na tranzystorach, więc nie mam czego przesterować, chociaż ostatnio się okazało, że TE połączony z GT2 i Polish Love to brzmienie, które mi strasznie się podoba, chociaż poluję powoli na jakiś preamp lampowy w stylu SVP albo całe SVT-3, ale to pieśń przyszłości (chociaż o preampie z SVT pogonionym przez wyjście z pętli efektów w TE - preamp i końcówkę - coraz bardziej marzę  ).
Takie tam granie.
Czy ta mordka jest taka, na jaką zasłużyło to forum?
[ ] tak
[ ] bardzo tak
Liczba postów: 2409
Liczba wątków: 10
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
2
(07-23-2012, 05:21 PM)yarzenioova napisał(a): Pewnie ze sto razy wałkowany temat, ale stoję przed decyzją zakupu jakiegoś sensownego DI, może być z przesterem.
Już się prawie zdecydowałem na Sansamp, ale groza wyprowadził atak w wykonaniu VT bass, "przejrzałem" jeszcze brzmienia MXR 80 i Aguilara, ale przecież jest jeszcze Sadowsky. Który sprzęt mam wybrać, ktoś jest w stanie pomóc?
Przester traktuję jako dodatek, także najważniejsza bedzie pompa do podnoszenia siły brzmienia. VT na razie najbardziej mnie zainteresował, chłoapki ze sklepu w Basel sprowadzają mi VT i Sans do sklepu na testy, czasu mam do 31.07. Please help.
PS Ostatnio najwięcej gram Jamiroquaiowych, Jaco, Poluzjantów, Sistarsów itp ale chętnie sobie pofretbuzzuje w przerwach na piwo.
EBS MicroBass II.
Liczba postów: 8904
Liczba wątków: 52
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
9
07-24-2012, 10:13 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-24-2012, 10:15 AM przez paluch1986.)
(07-24-2012, 09:54 AM)motyx napisał(a): (07-23-2012, 05:21 PM)yarzenioova napisał(a): Pewnie ze sto razy wałkowany temat, ale stoję przed decyzją zakupu jakiegoś sensownego DI, może być z przesterem.
Już się prawie zdecydowałem na Sansamp, ale groza wyprowadził atak w wykonaniu VT bass, "przejrzałem" jeszcze brzmienia MXR 80 i Aguilara, ale przecież jest jeszcze Sadowsky. Który sprzęt mam wybrać, ktoś jest w stanie pomóc?
Przester traktuję jako dodatek, także najważniejsza bedzie pompa do podnoszenia siły brzmienia. VT na razie najbardziej mnie zainteresował, chłoapki ze sklepu w Basel sprowadzają mi VT i Sans do sklepu na testy, czasu mam do 31.07. Please help.
PS Ostatnio najwięcej gram Jamiroquaiowych, Jaco, Poluzjantów, Sistarsów itp ale chętnie sobie pofretbuzzuje w przerwach na piwo.
EBS MicroBass II.
Kumpel jak coś ma do opchnięcia, tylko nie działa łączenie kanałów.
Benkai: Jak dokładnie ten sterownik masz spięty z resztą sprzętu?
Liczba postów: 2326
Liczba wątków: 45
Dołączył: Sep 2010
Reputacja:
10
(07-24-2012, 09:47 AM)bratekr napisał(a): U mnie Sansamp GT2 jest dopalany Polish Love - akurat tego ostatniego używam jako boostera raczej, ale kiedy chcę osiągnąć masę dźwięku to lekko rozkręcam gain w nim (godzina 11) i dopalam Wełnistym Mamutem od Gładkiego. Robi się masa dźwięku pięknie uzupełniająca wszystkie pasma. Przydaje się, kiedy gitarowi grają harmonie. Gram na tranzystorach, więc nie mam czego przesterować, chociaż ostatnio się okazało, że TE połączony z GT2 i Polish Love to brzmienie, które mi strasznie się podoba, chociaż poluję powoli na jakiś preamp lampowy w stylu SVP albo całe SVT-3, ale to pieśń przyszłości (chociaż o preampie z SVT pogonionym przez wyjście z pętli efektów w TE - preamp i końcówkę - coraz bardziej marzę ).
Generalnie dobre są kombinacje z przepuszczaniem różnych drajwów po sobie... Można uzyskać optymalne efekty, jak się dobrze pokombinuje
(07-24-2012, 11:32 AM)Fabian napisał(a): Wlasnie dzis przyszedl do mnie oryg. Sansamp GT-2. Bosko mozna leciutko dopalic brzmienie, nie koloryzujac go. Takiego czegos szukalem, bo nie jestem fanem mocnych przesterow, czy przesterow, ktore zmieniaja charakter instrumentu. Mam wrazenie, ze basowy Sansamp robi to bardziej niz GT-2.
Robi.  Dlatego zdecydowanie wolę GT-2
(07-24-2012, 11:48 AM)Fabian napisał(a): Oczywiscie trzeba ustawic 'tweed', pozniej 'normal' i drive na godzine 10.
Ja wolałem: Center/Hi-Gain/Tweed. Drive 11, treble 17, bass 13. Do tego należy skręcić volume w basie na min, a rozkręcić mocniej wzmacniacz (brzmi wtedy rewelacyjnie na takim crunch-yku). Jak się tego nie zrobi, przy tym ustawieniu GT-2, to jebie siarą  Chodzi o sposób na delikatne dopalenie przecież, a nie gruz. Masz GT-2 teraz, to się pobaw i napisz, czy Ci się podobało (tylko zacznij kręcić volumem basu od min, aż złapiesz o co kaman)?
(07-24-2012, 12:38 PM)Fabian napisał(a): Chce czuc naturalny sound basu plus siarke. To co podales, targa juz taka pompka troche.
Zalezy od proporcji podejrzewam. Ja tak grałem na SR5 USA i klockach G-K przez parę latek...
Liczba postów: 3857
Liczba wątków: 9
Dołączył: Sep 2010
Reputacja:
2
(07-24-2012, 12:35 PM)OMSON napisał(a): Ja wolałem: Center/Hi-Gain/Tweed. Drive 11, treble 17, bass 13.
hej, juz mowilismy ze takie pisanie nie ma sensu, za duzo zalezy od świeżości strun, ataków, WIOSŁA i 100000000000 innych czynnikow
fender -> fender -> fender
Liczba postów: 10344
Liczba wątków: 39
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
4
Tak czy inaczej nic nie zaszkodzi jak ktoś się podzieli takimi informacjami.
Może ktoś weźmie to pod uwagę, coś delikatnie zmodyfikuje i wyjdzie mu coś równie ciekawego?
Z resztą- są efekty w których te wszystkie struny, wzmaki itd. mają kolosalne znaczenie (jak chociażby przestery, czy też np. envelope filter'y) a są takie, którym totalnie to zwisa- pogłosy, delay'e, synth'y itd...
Nie takie bez sensu to pisanie
Powiedzcie mi szczerze w erze tanich Sansów DI/VT w granicach 170$ nie warto za podobna konstrukcje (MXR80 DI+) wydawac 299 CHF co?
Takiego mi sprowadzaja do sklepu w Basel bo Sansow nie moga sciagnac :/ Ale mam spore opory przed takim wydawnictwem.
(07-24-2012, 05:17 PM)yarzenioova napisał(a): Powiedzcie mi szczerze w erze tanich Sansów DI/VT w granicach 170$ nie warto za podobna konstrukcje (MXR80 DI+) wydawac 299 CHF co?
Takiego mi sprowadzaja do sklepu w Basel bo Sansow nie moga sciagnac :/ Ale mam spore opory przed takim wydawnictwem.
Ja nie lubię M80... Tzn nie jest zły, ale brak mu tego smaczku, który dają niektóre SansAmpy (ParaDriver, GT-2, nie wiem jak Classic, obydwa Bass Drivery mi nie podeszły) . Nie dyskutuję tutaj nad wyższością SansAmp vs M80, bo jedne i drugie mają wielbicieli - mówię o osobistych preferencjach.
Na Twoim miejscu, ograłbym jedno i drugie przed ostateczną decyzją (a przynajmniej posłuchaj kilku demek na YT jak grają)...
Ten EBS MicroBass II wydaje sie byc najbardziej edytowalny, sporo w nim opcji, nawet zastanawiam sie czy nie za duzo. Wlasnie dlatego bradziej podobal mi sie ten VT. Chyba jak dotad robi na mnie najlepsze wrazenie. Drivery SansAmp zdaja sie byc strasznie sztuczne, w udawaniu drive'a, nawet ten MXR lepiej udaje przester. Ale uważam dalej że MXR80 to ta sama polka co SansAmpy i watpie czy warto placic za niego dwokrotnosc ceny.
Mam jeszcze drugi concern. Jak wroce do Polski to wydam kase na glupoty zamiast kupic wreszcie cos do basu co mnie z powrotem zmotywuje do cwiczen
I weź tu podejmij decyzje człowieku słabej wiary.
PS Nic innego nie robie ostatnio tylko na yt siedze i przegladam wszystkie te kostki po stokroć.
(07-24-2012, 05:51 PM)yarzenioova napisał(a): PS Nic innego nie robie ostatnio tylko na yt siedze i przegladam wszystkie te kostki po stokroć.
Ja Ci dobrze radzę - kup se ParaDriver i będziesz ukontenton
|