05-20-2014, 07:42 AM
Hartke to dobry roboczy wół, tak jak ampeg b2r, ashdown abm, swr 350x itp. stawiam je na równi. Słychać bas w zespole i tyle;d
|
Com z tom Polskom? - czyli mity i bzdury o sprzęcie
|
|
05-20-2014, 07:42 AM
Hartke to dobry roboczy wół, tak jak ampeg b2r, ashdown abm, swr 350x itp. stawiam je na równi. Słychać bas w zespole i tyle;d
05-20-2014, 09:16 AM
(12-03-2010, 03:17 PM)bratekr napisał(a): Wróć - włączony equalizer na Hartaczu ZAWSZE szmacił mi brzmienie. Ograłem sporo głów tej firmy i ani jedna nie miała tej wkurzającej wady. Trzy gałki - to jest to. W Trace mam wyłączony i tak eq, bo po prostu, z jednej strony, nie do końca jeszcze ogarniam jedenaście suwaków, to do tego wolę brzmienie mojego basu z dechy Tu jakiś mit powstał, bo to nie pierwszy raz gdy ktoś twierdzi, że graficzny eq w HA3500 to zuo. Myślę, że zależy to od użytkownika, ja sobie bardzo chwalę, szczególnie wyższe pasma tego korektora. (12-05-2010, 11:12 PM)bratekr napisał(a): Niekoniecznie... Siedzi w sensie - dobrze robi masę, wpasowuje się w sekcję. Na nagraniach pojemnościówką siedzą te Hartacze lepiej w roku (są wyraźniejsze, bardziej stonowane) od Markbassów z sąsiedniej salki. Tylko że z Markiem masz plecy, a przy Hartke garb
05-20-2014, 09:37 AM
@Magic - nosiłeś kiedyś lampiaki?
Chcesz nagrać naturalnie brzmiącą płytę? zapraszam: BurningTonesStudio
Uprzejmie informuję iż zespół Resin nie wystąpi w najbliższej edycji Mam Voice be the Idol, gdyż w godzinach emisji nie wolno spożywać środków odurzających, zaś regulaminowy czas pozwoliłby wyłącznie na zagranie intro.
05-20-2014, 09:43 AM
Ale to jest hybryda za 1600zł funkel nówka a nie lampiak!
05-20-2014, 09:44 AM
(05-20-2014, 07:42 AM)Mateusz napisał(a): Hartke to dobry roboczy wół, tak jak ampeg b2r, ashdown abm, swr 350x itp. stawiam je na równi. Słychać bas w zespole i tyle;d
Miałem firmę
:: https://www.facebook.com/grubebrzmienie :: https://brzmienie.eu Miałem zespół :: https://www.facebook.com/perspecto/ :: https://perspecto.bandcamp.com/
pomylilem sie, powinienem napisac assdown abm
05-20-2014, 12:04 PM
Nie czaję tych co mają zdrowe plecy i argumentem jest dla nich waga wzmacniacza gdy kupują cyfrowe gówno
05-20-2014, 12:15 PM
(05-20-2014, 12:04 PM)MrPapaBear napisał(a): Nie czaję tych co mają zdrowe plecy i argumentem jest dla nich waga wzmacniacza gdy kupują cyfrowe gówno To sporo zależy ile się gra. Raz na miesiąc/dwa dźwignąć - no problem, ale dwa razy w tygodniu targać, to deko upierdliwe...
05-20-2014, 12:22 PM
Bez przesady, rozumiem jak ktoś ma lodówę bez kółek ale wzmacniacz, który łapiesz wygodnie i niesiesz? Przecież nie podnosisz go z ziemi tylko z paki/bagażnika więc obciążenie jest minimalne nawet przy codziennym koncertowaniu. Bardziej męczy ciężka gitara na ramieniu czy brzmienie takiego cyfrzaka
No ja np. jestem po prostu leniwy.
Ale nie przeszkadza mi tranzystorowy head z normalnym zasilaniem(gk, abm, czy cokolwiek), trejsa, czy abma nie-rack, nosi się już gorzej. Dużo też zależy od tego, czy tacha się wzmak na każdą próbę i czy ma się samochód. Jak w domu miałem 1x12, w sali 4x10 i jeździłem autobusem, to markbass był zbawieniem. Teraz mam samochód i gdybym zostawiał wzmaka w sali to ogarnąłbym coś do ćwiczenia w domu - wtedy nawet CLkę bym mógł mieć(inna sprawa, że nie chcę
Warwick->Warwick->Warwick.
05-20-2014, 12:43 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-20-2014, 12:44 PM przez MrPapaBear.)
No dla mnie tranzystorowy eden wt400 z lampą na preampie był już wystarczająco kompaktowy, mieści się do plecaka i brzmi zajebiście. Jeździłem na próby z nim i z gitarą, busem 50km po czym niosłem go jeszcze 2km w jedną stronę pod górkę. Tydzień w tydzień przez rok.
05-20-2014, 12:47 PM
(05-20-2014, 12:22 PM)MrPapaBear napisał(a): Bez przesady, rozumiem jak ktoś ma lodówę bez kółek ale wzmacniacz, który łapiesz wygodnie i niesiesz? Przecież nie podnosisz go z ziemi tylko z paki/bagażnika więc obciążenie jest minimalne nawet przy codziennym koncertowaniu. Bardziej męczy ciężka gitara na ramieniu czy brzmienie takiego cyfrzaka Men, ile koncertów zagrałeś w życiu?
05-20-2014, 12:49 PM
(05-20-2014, 12:47 PM)groza napisał(a):(05-20-2014, 12:22 PM)MrPapaBear napisał(a): Bez przesady, rozumiem jak ktoś ma lodówę bez kółek ale wzmacniacz, który łapiesz wygodnie i niesiesz? Przecież nie podnosisz go z ziemi tylko z paki/bagażnika więc obciążenie jest minimalne nawet przy codziennym koncertowaniu. Bardziej męczy ciężka gitara na ramieniu czy brzmienie takiego cyfrzaka Trafny strzał
05-20-2014, 12:53 PM
Nie wiem kilka z różnymi kapelami i najgorzej było nosić paczkę 410 razem z boxem b315 ale i tak miałem jeszcze siły pomagać perkusiście z noszeniem i rozstawianiem. Pomyślcie o tych cipach gitarzystach i jednak większość z nich ma zestaw lampa+412. Jesteście kuwra gorsi od gitarzystów?!
05-20-2014, 01:05 PM
a to jakies zawody są ? teraz okazało sie, ze ten ma byc lepszy, kto ma cięższego ... heada ?
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|