Liczba postów: 16401
Liczba wątków: 6
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
3
Miałem do czynienia z LDM - dawał radę. Carlsbro był w domu kultury na początku lat 90 (staare kombo) i był taki muł, że masakra. Ale to było inne kombo niż te na obrazku - wielkie i ciężkie.
Gram na nerwach.
(10-03-2012, 07:47 AM)tombass napisał(a): Całkiem ciekawa opcja, ale nie ma wyjścia na słuchawki co ma dla mnie znaczenie, bo mam drażliwych sąsiadów, a i żona byłaby zadowolona z ciszy 
Hehe - ten Carlsbro to jest naprawdę zajebisty sprzęcior - z sekcją nie miałbyś żadnych problemów z przebijalnością itd.  Natomiast doskonale Cię rozumiem - ja mam Ashowna Perfect Ten (30W na 10-calowym głośniku) do domu. Gra to naprawdę zajebiście pod aktywnym Spectorem, ale domownicy są wkurwieni już przy takich głośnościach (tym bardziej, że brzmi to naprawę w pełnym paśmie)  Nie przypominam sobie natomiast, żeby LDM odcinał głosnik przy wetknieciu słuchawek (kiedyś miałem tego BA-100). Trzeba było fizycznie kabel wyjmować od kolumny, jako że wyprowadzony był na jacku...
Może byś spróbował jakieś combo Gallien-Krueger - np Backline 112?
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jul 2011
Reputacja:
0
A z takich ciut mniejszych wagowo Ampeg Ba108 dałby radę?
(10-03-2012, 09:20 AM)tombass napisał(a): A z takich ciut mniejszych wagowo Ampeg Ba108 dałby radę?
Z bębnami nie sądzę. W domu jak najbardziej - to fajne małe combo. Do domu rozważyłbym jeszcze Ashdown After Eight? Do bębnów potrzeba min 60-80W (takich porządnych). Dobre były comba HandBoxa (nie mylić z Box Electronics) i te G-K serii Backline tez powinny dawać radę jak nie grasz dla szatana - z tym że HandBox dawał rade i przy głośniejszym graniu (LDM nie ma startu). Z Ampegów to raczej BA112 do lekkiego grania z bebnami, jeśli już.
Liczba postów: 14
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jul 2011
Reputacja:
0
Rozważałem również tego Ashdowna After Eight do domu oprócz Ampega Ba 108. W zasadzie to kombo ma służyć głównie do domu,a tylko sporadycznie do zmagania rytmicznego z perkusją.
Mój BA 108 daje radę, ostatnio nagrywałem na nim demo coverbandu imprezowego, dwa klawisze, gitara, perkusja i wokal zbierane jedną pojemnościówką na próbie - wszystko słychać. Głośność na około 4 w skali 1-10, użyteczna głośność tego pieca kończy się w okolicach 5-6 w skali 1-10.
(10-03-2012, 09:40 AM)tombass napisał(a): Rozważałem również tego Ashdowna After Eight do domu oprócz Ampega Ba 108. W zasadzie to kombo ma służyć głównie do domu,a tylko sporadycznie do zmagania rytmicznego z perkusją.
No to może ten Tonsil? On ma wyjście na słuchawki, ma 100W mocy i jest na dwóch głośnikach (więc ze skutecznością zapewne nie ma problemów). Jakby cena była dobra, to całkiem dobre rozwiązania i do domu i na próby z bębnami. Tonsil raczej lipy nie robił... Takie małe combosy przeznaczone do pokoju nie dadzą rady z baniakami - po prostu nie do tego one są stworzone.
(10-03-2012, 09:46 AM)mazdah napisał(a): Mój BA 108 daje radę, ostatnio nagrywałem na nim demo coverbandu imprezowego, dwa klawisze, gitara, perkusja i wokal zbierane jedną pojemnościówką na próbie - wszystko słychać. Głośność na około 4 w skali 1-10, użyteczna głośność tego pieca kończy się w okolicach 5-6 w skali 1-10.
Mistrz 
(10-03-2012, 09:47 AM)OMSON napisał(a): Mistrz  
Jeśli dostanę pozwolenie, to na pewno zarzucę linkiem poglądowym.
Na pewno sporo pomogło mi pomieszczenie i lekko pukający pałker, bo w warunkach bardziej wygłuszonej salki czy przy normalnie grających bębnach nie byłoby szans na przebicie się tym maleństwem.
(10-03-2012, 11:33 AM)OMSON napisał(a): No i czuła pojemnościówka zrobiła swoje. Natomiast nie polecałbym takiego rozwiązania jako pewnik - sam wiesz o co chodzi 
Nie wiem czy zrobiła czy nie, przed nagrywaniem wylazłem do przodu i ustawiłem taką głośność, żeby było wszystko słychać.
Zgadzam się jednak, że nie można brać za pewnik tego, że piec ten da sobie radę z garami.
Jeszcze taki Peavey Basic 112 wpadł mi w oczy (trochę przekracza budżet niestety):
http://allegro.pl/peavey-basic-112-60-w-...77641.html
Liczba postów: 5420
Liczba wątków: 38
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
Pomyślałem sobie ostatnio, że mostek sobie zmienię (niebawem). Na Hipshota, ani Badassa mnie nie stać, a dodatkowo - ani jeden ani drugi nie zmieszczą się pod preclową blachą nad mostkiem. Przeglądam sobie allegro i oto co widzę:
http://allegro.pl/mosiezny-mostek-do-bas...07779.html
http://allegro.pl/mostek-do-basu-sung-il...36574.html
http://allegro.pl/mostek-do-basu-sung-il...07774.html
Czy któryś z tu wskazanych będzie lepszy od standardowej Fenderowskiej blaszki, jaką posiadam obecnie?
Liczba postów: 11868
Liczba wątków: 17
Dołączył: May 2010
Reputacja:
1
(10-05-2012, 09:45 AM)barabas napisał(a): Pomyślałem sobie ostatnio, że mostek sobie zmienię (niebawem). Na Hipshota, ani Badassa mnie nie stać, a dodatkowo - ani jeden ani drugi nie zmieszczą się pod preclową blachą nad mostkiem. Przeglądam sobie allegro i oto co widzę:
http://allegro.pl/mosiezny-mostek-do-bas...07779.html
http://allegro.pl/mostek-do-basu-sung-il...36574.html
http://allegro.pl/mostek-do-basu-sung-il...07774.html
Czy któryś z tu wskazanych będzie lepszy od standardowej Fenderowskiej blaszki, jaką posiadam obecnie?
Jak Cię nie stać to lepiej zostawić taki jaki jest IMHO.
Liczba postów: 5420
Liczba wątków: 38
Dołączył: Mar 2010
Reputacja:
0
Ale pamietam, że ktoś wspominał na forum(Alfik?) o mostku, zbudowanym podobnie do fenderowskiego, który miał być zdecydowanie od niego lepszy..ale dziura w głowie..nie pamietam jak się nazywał - ABS, czy jakoś tak.
(10-05-2012, 09:45 AM)barabas napisał(a): Czy któryś z tu wskazanych będzie lepszy od standardowej Fenderowskiej blaszki, jaką posiadam obecnie?
Jak chcesz naprawdę porządny mostek bez bankructwa, weź sobie Takeuchi z pełnego mosiądzu (to jest OEM produkowany w Japonii bodajże specjalnie dla serwisu Warmoth.com):
http://guitarproject.pl/p/21/4911/mostek...sowej.html
|