09-10-2013, 10:47 AM
(09-10-2013, 10:46 AM)Bigos napisał(a): No coś Ty Miklo, jesteś POLAKIEM.
Masz być zawistny i już!!!
A sorencje. Zapomniałem



Gram na nerwach.
A może by tak każdy pokazał swoją gębę podczas gry!
|
09-10-2013, 10:47 AM
(09-10-2013, 10:46 AM)Bigos napisał(a): No coś Ty Miklo, jesteś POLAKIEM. A sorencje. Zapomniałem ![]() ![]() ![]()
Gram na nerwach.
09-10-2013, 10:57 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013, 11:00 AM przez Basstard.)
(09-10-2013, 10:43 AM)miklo napisał(a): Ilu z nas grało z orkiestrą? Tu już nie ma miejsca na improwizacje - wszystko musi być na tip top i bez zgrzytania. To wielka machina i zadziała tylko wtedy, gdy wszystkie trybiki zakręcą się jak należy. (...) Roboty przy tym od cholery i każdy na pewno musiał wykazać się pokorą, bo rock premiuje, gdy ktoś wywali jęzor, jebnie coś głośniej, odstawi solóweczkę i ściągnie na siebie uwagę mdlejących dziewic, na co tym razem nikt nie mógł sobie pozwolić. Dokładnie tak było... Aranże rozpisane co do sekundy, wszystko z klikiem. Inaczej byłby wysyp. Muzycy symfoniczni zasadniczo grają z nutek i wedle dyrygenta - nie jest to przytyk, po prostu w ten sposób są szkoleni i wkładają mnóstwo pracy w to, by takie właśnie granie doprowadzić do perfekcji, i do ich warunków (czyli wszystko ustalone i rozpisane, do tego cicho, gdyż muszą się słyszeć - stąd bębny za pleksą i odsłuchy douszne, z którymi zresztą bardzo się polubiłem) musieliśmy się dostosować. Na luz mogliśmy sobie pozwolić tylko w zachowaniu scenicznym - trzepanie czachą, wyjście do przodu podczas solówki itd., to wszystko jak najbardziej, ale jeśli chodzi o samo granie to musiała być pełna dyscyplina. I dzięki tej dyscyplinie wyszło dobrze ![]() Cytując wróża Macieja - dziękuję za uznanie ![]() (09-10-2013, 10:21 AM)MrPapaBear napisał(a): Fish próbował I też był świetny. Zrobił jednak coś nieco innego, choć inspirację widać od razu. Tak czy inaczej - wielbię. A to już ejtis był wszakże ![]()
09-10-2013, 11:06 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013, 11:08 AM przez MrPapaBear.)
Dopsze od dziś tylko lizanie i klepanie pupci. Bo przecież wrzucamy tu swoje nagrania, żeby słuchać pochwał i karmić swoje ego.
Podpisano Człowiek pokorny ![]()
09-10-2013, 11:08 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013, 11:20 AM przez Basstard.)
Obywatelu. Nie popadajmy w skrajności. Czarno-białe widzenie świata zostawmy wyznawcom innego, nieco niższego Jarosława... Chodzi o to, by nie zjebywać i klasyfikować jako chujowe tylko dla tego, że nie trafia w naszą estetykę bez względu na to, czy dobrze zrobione czy nie. Oczywiście, gdybyśmy położyli ten koncert, wysypali się po 5 razy w każdym numerze i w ogóle nierówno za to nieczysto, to każdy miałby prawo pierdnąć pogardliwie w naszym ogólnym kierunku, ale uważam, że zagraliśmy solidnie, do czego długo się przygotowywaliśmy. Jeśli srasz na ten wysiłek - Twoje prawo, ale trochę przykro tak to prezentować jako prawdę objawioną i jedyną słuszną wykładnię.
Nie mam ani grama żalu, że Ci się nie podoba - mi się nie podoba np. muza grana przez Burna czy choćby twórczość forumowych jazzmanów, ale zawsze doceniam, gdy jest to zrobione dobrze. Widzisz różnicę? (09-10-2013, 11:08 AM)Basstard napisał(a): Obywatelu. Nie popadajmy w skrajności. Czarno-białe widzenie świata zostawmy wyznawcom innego, nieco niższego Jarosława... Ta... Rozmawiajmy jak muzycy, a nie żule spod sklepu monopolowego. Konstruktywne uwagi tak, ale nie czepianie się. Basstard mówisz zaprezentował swoje nagranie. Otóż nie swoje, a swojego zespołu z orkiestrą. Nie jest ten cały skład jego własnością i Jarek nie ustalał brzmień klawiszy, czy maniery wokalisty. Jako basista wykonał zajebiście dużo naprawdę ciężkiej roboty. Tymczasem kanapowe planktony (jak na przykład ja, czy Ty) zaczynają się mądrzyć, a sami w dorobku mają granie w kanciapie co najwyżej. Znajmy swoje miejsce.
Gram na nerwach.
09-10-2013, 11:25 AM
Miklo - nie przesadzałbym z tymi kanapowymi planktonami
![]() ![]()
09-10-2013, 11:25 AM
Basstard, następnym razem zagrajcie na luzie i pełen spontan. I koniecznie improwizowane solówki. Papa będzie usatysfakcjonowany.
![]() ![]()
09-10-2013, 11:26 AM
Miklo zarzucił mi brak pokory więc jak mniemam chodziło o krytykę
![]() ![]()
09-10-2013, 11:34 AM
Sory panowie - nieco się uniosłem. Nie lubię, gdy ktoś się naharuje i osiągnie na prawdę dużo, a zaraz przylezą jakieś wiecznie niezadowolone ludzie i zaczynają czepiać się brzmienia klawisza i w okół tego budować swoją wypowiedź. Nie było jakoś widać Misiu, żebyś robotę docenił. Serio.
Gram na nerwach.
09-10-2013, 11:46 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013, 11:51 AM przez MrPapaBear.)
Chwilowo nie mam co doceniać bo nie słyszałem efektów, wyraziłem nadzieję, że jest lepiej bo nie podoba mi się brzmienie zespołu Jarka w standardowym wydaniu
![]() ![]() O improwizacji też nie ja wspomniałem a mi zostało przypisane ![]()
09-10-2013, 11:53 AM
Pewne rzeczy są oczywiste bez odsłuchu. Po pierwsze ilość włożonej pracy. Po drugie - jeśli by się wszystko rozjeżdżało, bo goście nie umieją grać, to do takiego koncertu by nie doszło. Klasyczni muzykanci nie idą na żywioł. Jeśli się nie klei, to nie wychodzą. To wystarczy, żeby zdać sobie sprawę, ile trzeba było potu i zdartej z palców skóry przewalić, żeby poszło jak należy. Ale kto by się tam zastanawiał nie? Myślenie może zaboleć.
Idę na spacer. Jakoś mnie za bardzo ten wątek gotuje dzisiaj.
Gram na nerwach.
09-10-2013, 11:55 AM
miklo: Kazdy tu pisze za siebie, Ty chyba napisales w zlym kierunku, tzn. przed albo nad siebie i stad nieporozumienie.
Mnie też nie podoba się tak całkiem szczerze projekt Basstarda, ale zagral koncert z orkiestra dla wielu osob, wiec moze mi sie nie podobac who cares? Chyba nie umialbym napisac takiego posta jak MrPapaBear, bo troche byloby mi wstyd tego jak mnie odbiora inni czytajacy, albo moja dojrzalosc. No ale żeby być prawdziwym Polakiem trzeba gwizdać na Lewandowskiego, wyszydzać tych którym się wiedzie i trzymać się w kupie kolegów na sofie komentując rzeczywistość. MrPapaBear zaprezentuj coś swojego żebym mógł zachować się jak mi polskość nakazuje.
09-10-2013, 12:06 PM
Basstard - gratki, sam mam pewien plan, żeby z Boso podobną rzecz zrobić z pełnym chórem. Ogrom przedsięwzięcia przytlacza, gratki zwlaszcza ża organizację, bo zboczenie zawodowe zawsze, każe mi na takie projekty patrzeć przez ten pryzmat.
![]() ![]()
09-10-2013, 12:07 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013, 12:50 PM przez MrPapaBear.)
A niesolidny zespół nawet nie stanąłby przed możliwością takiego występu
![]() Sam dwa lata ćwiczyłem po 6-9h dziennie żeby jak najlepiej odgrywać bo imponowali mi muzycy klasyczni, zgrzyt przyszedł gdy w końcu chciałem coś zagrać ![]() Yarzenioova https://soundcloud.com/fadercontrolunit/...-generator Sam zagrałem, zaśpiewałem, nagrałem, zmiksowalem. Polaczkuj na mnie do woli ja się nie obrażam ![]() ![]()
09-10-2013, 12:10 PM
Zakwas - to właśnie organizacyjnie jest najtrudniejsze. Jeśli nie macie managera to CIĘŻKA robota przed Wami. I potrzeba znajomości, niestety... Na szczęście my poznaliśmy kogoś, kto nas poznał z Wicherkiem (dyrygentem, dyrektorem zamojskiej orkiestry), a to on w dużej mierze stoi za organizacją tych corocznych imprez w Zamościu. Nie zmienia to faktu, że wokalista i bębniarz, którzy ogarniali temat ze strony organizacyjnej, nalatali się strasznie, dlatego nie winię ich za nerwy i warczenie na próbach...
Tak w ogóle, odchodząc od tematyki osobistego poczucia estetyki i sposobów wyrażania tegoż, jestem zdziwiony, że jeszcze nie było komentarza "namiary/wymiary" ![]() ![]() |
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|