A może by tak każdy pokazał swoją gębę podczas gry!
(09-10-2013, 10:46 AM)Bigos napisał(a): No coś Ty Miklo, jesteś POLAKIEM.
Masz być zawistny i już!!!

A sorencje. Zapomniałem mrgreen Daliście dupy Basstard Tongue Emotka_2755
Gram na nerwach.
Odpowiedz
(09-10-2013, 10:43 AM)miklo napisał(a): Ilu z nas grało z orkiestrą? Tu już nie ma miejsca na improwizacje - wszystko musi być na tip top i bez zgrzytania. To wielka machina i zadziała tylko wtedy, gdy wszystkie trybiki zakręcą się jak należy. (...) Roboty przy tym od cholery i każdy na pewno musiał wykazać się pokorą, bo rock premiuje, gdy ktoś wywali jęzor, jebnie coś głośniej, odstawi solóweczkę i ściągnie na siebie uwagę mdlejących dziewic, na co tym razem nikt nie mógł sobie pozwolić.

Dokładnie tak było... Aranże rozpisane co do sekundy, wszystko z klikiem. Inaczej byłby wysyp. Muzycy symfoniczni zasadniczo grają z nutek i wedle dyrygenta - nie jest to przytyk, po prostu w ten sposób są szkoleni i wkładają mnóstwo pracy w to, by takie właśnie granie doprowadzić do perfekcji, i do ich warunków (czyli wszystko ustalone i rozpisane, do tego cicho, gdyż muszą się słyszeć - stąd bębny za pleksą i odsłuchy douszne, z którymi zresztą bardzo się polubiłem) musieliśmy się dostosować. Na luz mogliśmy sobie pozwolić tylko w zachowaniu scenicznym - trzepanie czachą, wyjście do przodu podczas solówki itd., to wszystko jak najbardziej, ale jeśli chodzi o samo granie to musiała być pełna dyscyplina. I dzięki tej dyscyplinie wyszło dobrze Wink

Cytując wróża Macieja - dziękuję za uznanie Wink

(09-10-2013, 10:21 AM)MrPapaBear napisał(a): Fish próbowałWink

I też był świetny. Zrobił jednak coś nieco innego, choć inspirację widać od razu. Tak czy inaczej - wielbię. A to już ejtis był wszakże Tongue

Odpowiedz
Dopsze od dziś tylko lizanie i klepanie pupci. Bo przecież wrzucamy tu swoje nagrania, żeby słuchać pochwał i karmić swoje ego.
Podpisano
Człowiek pokorny
Wink
Odpowiedz
Obywatelu. Nie popadajmy w skrajności. Czarno-białe widzenie świata zostawmy wyznawcom innego, nieco niższego Jarosława... Chodzi o to, by nie zjebywać i klasyfikować jako chujowe tylko dla tego, że nie trafia w naszą estetykę bez względu na to, czy dobrze zrobione czy nie. Oczywiście, gdybyśmy położyli ten koncert, wysypali się po 5 razy w każdym numerze i w ogóle nierówno za to nieczysto, to każdy miałby prawo pierdnąć pogardliwie w naszym ogólnym kierunku, ale uważam, że zagraliśmy solidnie, do czego długo się przygotowywaliśmy. Jeśli srasz na ten wysiłek - Twoje prawo, ale trochę przykro tak to prezentować jako prawdę objawioną i jedyną słuszną wykładnię.

Nie mam ani grama żalu, że Ci się nie podoba - mi się nie podoba np. muza grana przez Burna czy choćby twórczość forumowych jazzmanów, ale zawsze doceniam, gdy jest to zrobione dobrze. Widzisz różnicę?
Odpowiedz
(09-10-2013, 11:08 AM)Basstard napisał(a): Obywatelu. Nie popadajmy w skrajności. Czarno-białe widzenie świata zostawmy wyznawcom innego, nieco niższego Jarosława...

Ta... Rozmawiajmy jak muzycy, a nie żule spod sklepu monopolowego. Konstruktywne uwagi tak, ale nie czepianie się. Basstard mówisz zaprezentował swoje nagranie. Otóż nie swoje, a swojego zespołu z orkiestrą. Nie jest ten cały skład jego własnością i Jarek nie ustalał brzmień klawiszy, czy maniery wokalisty. Jako basista wykonał zajebiście dużo naprawdę ciężkiej roboty. Tymczasem kanapowe planktony (jak na przykład ja, czy Ty) zaczynają się mądrzyć, a sami w dorobku mają granie w kanciapie co najwyżej. Znajmy swoje miejsce.
Gram na nerwach.
Odpowiedz
Miklo - nie przesadzałbym z tymi kanapowymi planktonami Wink Sam chciałbym mieć ćwierć tej wiedzy i świadomości muzycznej (teoria, rozumienie harmonii itd.) co Ty. A i podejrzewam, że PapaMiś swoje na basie umi. Tak, nagrałem kilka płyt, zagrałem trochę koncertów ale nie czyni to ze mnie lepszego muzyka (choć na pewno bardziej doświadczonego). Dziś na przykład znów gram szantową chałturę Tongue
Odpowiedz
Basstard, następnym razem zagrajcie na luzie i pełen spontan. I koniecznie improwizowane solówki. Papa będzie usatysfakcjonowany.

mrgreen
[Obrazek: 7w41Jta.jpg]
Odpowiedz
Miklo zarzucił mi brak pokory więc jak mniemam chodziło o krytykę Big Grin sam do niedawna siedziałem głównie w progrocku więc teraz jestem wyczulony na takie reprogresywne przedsięwzięcia. Ale nigdzie nie napisałem, że nie doceniam nakładów pracySmile
Odpowiedz
Sory panowie - nieco się uniosłem. Nie lubię, gdy ktoś się naharuje i osiągnie na prawdę dużo, a zaraz przylezą jakieś wiecznie niezadowolone ludzie i zaczynają czepiać się brzmienia klawisza i w okół tego budować swoją wypowiedź. Nie było jakoś widać Misiu, żebyś robotę docenił. Serio.
Gram na nerwach.
Odpowiedz
Chwilowo nie mam co doceniać bo nie słyszałem efektów, wyraziłem nadzieję, że jest lepiej bo nie podoba mi się brzmienie zespołu Jarka w standardowym wydaniuSmile dopisujesz sobie do moich wypowiedzi sens, którego tam nie ma i wymagasz, żebym zamieszczał w nich to co chciałbyś przeczytać. Po co pisać, gdy wiemy co ma być napisane?Smile

O improwizacji też nie ja wspomniałem a mi zostało przypisane mrgreen
Odpowiedz
Pewne rzeczy są oczywiste bez odsłuchu. Po pierwsze ilość włożonej pracy. Po drugie - jeśli by się wszystko rozjeżdżało, bo goście nie umieją grać, to do takiego koncertu by nie doszło. Klasyczni muzykanci nie idą na żywioł. Jeśli się nie klei, to nie wychodzą. To wystarczy, żeby zdać sobie sprawę, ile trzeba było potu i zdartej z palców skóry przewalić, żeby poszło jak należy. Ale kto by się tam zastanawiał nie? Myślenie może zaboleć.

Idę na spacer. Jakoś mnie za bardzo ten wątek gotuje dzisiaj.
Gram na nerwach.
Odpowiedz
miklo: Kazdy tu pisze za siebie, Ty chyba napisales w zlym kierunku, tzn. przed albo nad siebie i stad nieporozumienie.

Mnie też nie podoba się tak całkiem szczerze projekt Basstarda, ale zagral koncert z orkiestra dla wielu osob, wiec moze mi sie nie podobac who cares? Chyba nie umialbym napisac takiego posta jak MrPapaBear, bo troche byloby mi wstyd tego jak mnie odbiora inni czytajacy, albo moja dojrzalosc. No ale żeby być prawdziwym Polakiem trzeba gwizdać na Lewandowskiego, wyszydzać tych którym się wiedzie i trzymać się w kupie kolegów na sofie komentując rzeczywistość.

MrPapaBear zaprezentuj coś swojego żebym mógł zachować się jak mi polskość nakazuje.
Odpowiedz
Basstard - gratki, sam mam pewien plan, żeby z Boso podobną rzecz zrobić z pełnym chórem. Ogrom przedsięwzięcia przytlacza, gratki zwlaszcza ża organizację, bo zboczenie zawodowe zawsze, każe mi na takie projekty patrzeć przez ten pryzmat. Wink Emotka_2755
Odpowiedz
A niesolidny zespół nawet nie stanąłby przed możliwością takiego występuWink
Sam dwa lata ćwiczyłem po 6-9h dziennie żeby jak najlepiej odgrywać bo imponowali mi muzycy klasyczni, zgrzyt przyszedł gdy w końcu chciałem coś zagrać Big Grin

Yarzenioova
https://soundcloud.com/fadercontrolunit/...-generator
Sam zagrałem, zaśpiewałem, nagrałem, zmiksowalem. Polaczkuj na mnie do woli ja się nie obrażamBig Grin a za miesiąc cały materiał, będziesz mógł poużywać Wink
Odpowiedz
Zakwas - to właśnie organizacyjnie jest najtrudniejsze. Jeśli nie macie managera to CIĘŻKA robota przed Wami. I potrzeba znajomości, niestety... Na szczęście my poznaliśmy kogoś, kto nas poznał z Wicherkiem (dyrygentem, dyrektorem zamojskiej orkiestry), a to on w dużej mierze stoi za organizacją tych corocznych imprez w Zamościu. Nie zmienia to faktu, że wokalista i bębniarz, którzy ogarniali temat ze strony organizacyjnej, nalatali się strasznie, dlatego nie winię ich za nerwy i warczenie na próbach...

Tak w ogóle, odchodząc od tematyki osobistego poczucia estetyki i sposobów wyrażania tegoż, jestem zdziwiony, że jeszcze nie było komentarza "namiary/wymiary" Tongue Inna rzecz, że nie na wiele by się on zdał - Gosia jest od lat żoną pewnego piłkarza więc raczej żaden z nas nie miałby startu kondycyjnie ani finansowo Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 30 gości