10-26-2011, 02:35 PM
no właśnie tak bo jest wkręcony tak od ok 16-21 w deskę i właśnie tam się skrzywiło :/ uprzedzam, że kiedy kupowałem wiosło było wszystko ok dopiero po zimie (zaznaczam, że nie trzymałem w zbyt suchym ani zbyt mokrym pomieszczeniu, ani przy zadnych grzejnikach nie mówiąc o trzymaniu w innych nieludzkich warunkach wiosła) zaczęly się kwiatki. A lutnik (Krysiak z Widzewa z Łodzi) powiedział, że się nic z tym nie da zrobić: "Grasz na tych progach ? Nie ? To nie ma co ruszać" - no ale to, że przez to struna musi być wyżej nad progami to też oczywiście nie ma żadnego znaczenia

