11-07-2011, 11:47 AM
Trudno słowami określać brzmienia, wiadomo, że dla każdego "żyleta" znaczy co innego. Nie myślę o "żylecie" w stylu J ale właśnie o specyficznym zestawieniu P+J. Miałem kiedyś Ibaneza Roadstar RB 650 właśnie z układem P+J, więc wiem kumam ten typ brzmienia i jego specyfikę.
Z mojego P jestem bardzo zadowolony ale niektóre z "piosenek" które gram wymagają większego przecinaka ale podstawą kreowania brzmienia jest "P".
Wdajemy się tu już w dywagacje trochę poboczne a sednem było moje zapytanie - czy ktoś dokładał singla, jak się to sprawdziło, czy to trudny lutniczo zabieg i czy kosztowny?
Z mojego P jestem bardzo zadowolony ale niektóre z "piosenek" które gram wymagają większego przecinaka ale podstawą kreowania brzmienia jest "P".
Wdajemy się tu już w dywagacje trochę poboczne a sednem było moje zapytanie - czy ktoś dokładał singla, jak się to sprawdziło, czy to trudny lutniczo zabieg i czy kosztowny?


