09-10-2012, 09:47 AM
Co do progow to sprawa ma sie tak.
Przed odprogowaniem, bass mial fabrycznie nalozone progi. Wiec zadnych szczelin itd.
Struna B brzmialo jako tako - nadal wilki sie pojawialy (albo to cos innego, brzeczalo w kazdym badz razie).
Bass byl odprogowany lutniczo, a miejsca po progach wypelnione palisendrem.
Powrot do progow oznaczalo wyjecie palisandru i wlozenie progow. Miedzy gryfem, podstrunnica, a progiem da sie zauwazyc szparki. Wszystko robione przez tego samego lutnika.
Moze to byc glowy powod, ale przed ta cala operacja bylo tak samo.
Przed odprogowaniem, bass mial fabrycznie nalozone progi. Wiec zadnych szczelin itd.
Struna B brzmialo jako tako - nadal wilki sie pojawialy (albo to cos innego, brzeczalo w kazdym badz razie).
Bass byl odprogowany lutniczo, a miejsca po progach wypelnione palisendrem.
Powrot do progow oznaczalo wyjecie palisandru i wlozenie progow. Miedzy gryfem, podstrunnica, a progiem da sie zauwazyc szparki. Wszystko robione przez tego samego lutnika.
Moze to byc glowy powod, ale przed ta cala operacja bylo tak samo.


