08-26-2010, 09:31 PM
Hmm, wilgotna (wilgna jak mówiła moja babcia) ściereczka z mikrofibry do całego basu. I jest gites. Właśnie w ten sposób czyściłem dzisiaj dwa basy
Do impregnacji podstrunnicy nielakierowanej (po czyszczeniu) - jakiś olejek. Najlepsza niby jest oliwka Jonsons Baby, ale "firmowe" olejki (poza lemon oil) powinny być dobre. Unikać należy również pokostu. (Tako rzecze Jacek Kobylski)
Nexus radził ponadto unikać jakichkolwiek benzyn (ekstrakcyjnych lub lakowych). Pierwsza utlenia coś tam (i pozostawia ślady - zauważyłem) i odbarwia (nie zauważyłem), a druga robi z podstrunnicą to co można zobaczyć u mazdaha...
Do impregnacji podstrunnicy nielakierowanej (po czyszczeniu) - jakiś olejek. Najlepsza niby jest oliwka Jonsons Baby, ale "firmowe" olejki (poza lemon oil) powinny być dobre. Unikać należy również pokostu. (Tako rzecze Jacek Kobylski)
Nexus radził ponadto unikać jakichkolwiek benzyn (ekstrakcyjnych lub lakowych). Pierwsza utlenia coś tam (i pozostawia ślady - zauważyłem) i odbarwia (nie zauważyłem), a druga robi z podstrunnicą to co można zobaczyć u mazdaha...
Mazdah napisał(a):Instrument powinien dawać "kopa" za każdym razem kiedy go bierzesz do ręki. Nie tylko kiedy go po raz pierwszy rozpakowujesz z pudła albo przez pierwszy tydzień-dwa-miesiąc-rok grania. Jeśli możesz przejść obojętnie obok wiosła wiszącego na ścianie/stojącego na stojaku, to znaczy, że coś jest nie tak.
Ściągam sprzęt z Usa. Info na pw.


