04-17-2014, 06:35 PM
Ja tak dokładnie to nie wiem co on robi, bo zupełnie nie znam się na elektronice. Ale wiem, że jeśli gram nierówno czy coś mam w ustawieniu basu zrypane że występują jakieś nierówności - to z kompresorem wcale nie jest lepiej. Nie patrzyłbym przez pryzmat "co on poprawi", bo on nie tyle jest od poprawiania, co od jakiejś obróbki, tak przynajmniej ja to postrzegam. Nawet jeden dźwięk zabrzmi inaczej po kompresorze, więc nie chodzi o to żeby "upodobnił" jeden dźwięk do drugiego. Jeśli chodzi o poprawianie sustainu - owszem. Co prawda można zapytać - ile sustainu potrzebujemy w basie, kto gra trwające pół minuty dźwięki? Cóż, półnuty jednak gra się dość często i czasem trzeba żeby ta nuta pod koniec swego wybrzmienia brzmiała jeszcze pełno i nie wygasała zbytnio. Tak więc, kompresor robi pewne rzeczy z każdym dźwiękiem, jeśli natomiast chodzi o upodabnianie poszczególnych dźwięków do siebie, kiedy różnią się zbytnio głośnością czy wybrzmieniem, to nie tędy droga.
A tak obrazowo i na przykładzie - mam Yamahę którą uwielbiam, brzmi pięknie i jest superwygodna. Wadę ma taką, że ma jakby za dużo dołu, czy też jest on nieco rozlazły, taki poduchowaty. EQ nie pomaga, bo wycinanie dołu odchudza całość za bardzo. Kompresor np zwiera ten dół i robi taki bardziej fortepian, że się tak technicznie wyrażę.
A tak obrazowo i na przykładzie - mam Yamahę którą uwielbiam, brzmi pięknie i jest superwygodna. Wadę ma taką, że ma jakby za dużo dołu, czy też jest on nieco rozlazły, taki poduchowaty. EQ nie pomaga, bo wycinanie dołu odchudza całość za bardzo. Kompresor np zwiera ten dół i robi taki bardziej fortepian, że się tak technicznie wyrażę.


