05-27-2014, 07:52 PM
(05-27-2014, 03:07 PM)VOLCIK napisał(a): Oj tak, Adam Nitti - klasa sama w sobie.Bębniarz mi mega też podszedł. Dobrze poznać kogoś nowego.
Chociaż brzmieniowo chyba lepiej było mimo wszystko za czasów Warriora.
A od siebie polecam w takim razie twórczość Alaina Carona.Skoro Nitti Ci podszedł, to jest duża szansa, że on też Ci się spodoba.
VOLCIK, Carona znam i lubię
Wczoraj grali w Blue Note w Poznaniu i było 30 osób - po prostu żal nad żale
Bębniarz grał w Tribal Tech, Scott Kinsey Group i innych megafusionowych supergrupach - Kirk Covington.
Pisałem to już w mordzie:
herp napisał(a):Nie czaję co się dzieje z ludźmi. Najlepsza prawdopodobnie sekcja grająca fusion (Nitti/Covington) w Blue Note w Poznaniu gra koncert z biletami za 30 (TRZYDZIEŚCI!) złociszy, w towarzystwie równie utytułowanych austriackich muzyków a w klubie może z 30 osób? Quo vadis, Polsko? Gdzie fani muzyki na żywo ja się pytam? Żal, żal, żal....


Bębniarz mi mega też podszedł. Dobrze poznać kogoś nowego.