03-12-2015, 01:35 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2015, 01:37 AM przez citizenkane.)
Dla mnie funkcjonalność kompresora w kostce wynika poniekąd z jego konstrukcji. Jego największą zaletą jest to że można go wyłączyć
a traktuję go jednie jako kolejne narządzie do osiągania konkretnego rodzaju ekspresji na żywo (np. przy 'wyciąganiu' arpeggiów w wysokich pozycjach gryfu, przy okiełznywaniu dynamicznym slapu etc.). Gdybym chciał by był non stop włączony kupiłbym dbx160x w racku a nie pierdolił się w kolejnego zagarniacza cennej przestrzeni w pedalboardzie
Generalnie jestem bardzo ostrożny i sceptyczny w podejściu do mocnej kompresji i w przypadku brzmienia poszczególnych instrumentów jak i miksu. Niewielka przesada i cały power i 'naturalność' nagrania może zostać wykastrowana. Lubie pod tym względem produkcje Steva Albiniego które czasami są wręcz zbyt surowe, ale jednak pięknie oddają dynamikę i ducha muzyki; nawet jeśli to ekstrema i jeden z biegunów pośród całości spektrum ciekawych i mniej ciekawych możliwości.
Generalnie jestem bardzo ostrożny i sceptyczny w podejściu do mocnej kompresji i w przypadku brzmienia poszczególnych instrumentów jak i miksu. Niewielka przesada i cały power i 'naturalność' nagrania może zostać wykastrowana. Lubie pod tym względem produkcje Steva Albiniego które czasami są wręcz zbyt surowe, ale jednak pięknie oddają dynamikę i ducha muzyki; nawet jeśli to ekstrema i jeden z biegunów pośród całości spektrum ciekawych i mniej ciekawych możliwości.



![[Obrazek: talent.jpg]](http://i209.photobucket.com/albums/bb104/Basekk/talent.jpg)