02-13-2020, 10:12 PM
Dobra, od jakiegoś czasu mam na testach efekty od Śledzia, czyli dwa Blue Colandery: Tremonda i Doppela.
Oba - sztos. Przy czym - w mojej opinii - do trochę innych rzeczy.
Tremond
Do basu bajka. Jestem mało fuzzowy, więc wybór opcji "wszystko na 12", bez diód i bez LPF był dla mnie oczywisty. Hula elegancko, pięknie brudzi, jest gruz, jest zło. Czyli to, co trzeba.
Próbka sklejona tutaj: https://soundcloud.com/bartosz-raducha/b...rive-pedal
Jedna pętla, trzy sposoby grania: normalnie, mocniej, lekko. W lewym kanale dodana symulacja Fendera Bassmana, prawy - surowy sygnał.
Doppel
Acid blues w jednym pudełku. Używałem go w torze gitarowym i robi doskonale robotę. Z basem też jest całkiem spoko, chociaż ciuteczkę nie moja bajka. Nie zmienia to faktu, że brzmienie jest super, chociaż nie moje.
Próbka tutaj: https://soundcloud.com/bartosz-raducha/b...d-octafuzz
Jedna pętla, trzy sposoby grania: normalnie, mocniej, lekko. W lewym kanale dodana symulacja Fendera Bassmana, prawy - surowy sygnał.
Jak nagrywane:
- w każdym loopie zmieniałem jeden element; w przypadku Tremonda podwyższałem lub obniżałem poziom wyjściowy efektu w zależności od trybu działania diód - przy wyłączonych była godzina 12, przy włączonych - około 1:30, co czasem słychać;
- mój frankenbass (klonowy korpus, double-jazz w pozycji precla, gryf od koreańskiego precla Squiera z 84 roku, ciężki mostek), struny nawet świeże (EB Coated 115), zestrojone do C standard;
- looper Mooer;
- jakieś kable-samoróbki (Klotz / Neutrik);
- M-Audio M-Track II Plus;
- nagrane na Reapera, symulacja stockowa z Reapera.
Dziękuję za uwagę. Dobrego odbioru.
Oba - sztos. Przy czym - w mojej opinii - do trochę innych rzeczy.
Tremond
Do basu bajka. Jestem mało fuzzowy, więc wybór opcji "wszystko na 12", bez diód i bez LPF był dla mnie oczywisty. Hula elegancko, pięknie brudzi, jest gruz, jest zło. Czyli to, co trzeba.
Próbka sklejona tutaj: https://soundcloud.com/bartosz-raducha/b...rive-pedal
Jedna pętla, trzy sposoby grania: normalnie, mocniej, lekko. W lewym kanale dodana symulacja Fendera Bassmana, prawy - surowy sygnał.
Doppel
Acid blues w jednym pudełku. Używałem go w torze gitarowym i robi doskonale robotę. Z basem też jest całkiem spoko, chociaż ciuteczkę nie moja bajka. Nie zmienia to faktu, że brzmienie jest super, chociaż nie moje.
Próbka tutaj: https://soundcloud.com/bartosz-raducha/b...d-octafuzz
Jedna pętla, trzy sposoby grania: normalnie, mocniej, lekko. W lewym kanale dodana symulacja Fendera Bassmana, prawy - surowy sygnał.
Jak nagrywane:
- w każdym loopie zmieniałem jeden element; w przypadku Tremonda podwyższałem lub obniżałem poziom wyjściowy efektu w zależności od trybu działania diód - przy wyłączonych była godzina 12, przy włączonych - około 1:30, co czasem słychać;
- mój frankenbass (klonowy korpus, double-jazz w pozycji precla, gryf od koreańskiego precla Squiera z 84 roku, ciężki mostek), struny nawet świeże (EB Coated 115), zestrojone do C standard;
- looper Mooer;
- jakieś kable-samoróbki (Klotz / Neutrik);
- M-Audio M-Track II Plus;
- nagrane na Reapera, symulacja stockowa z Reapera.
Dziękuję za uwagę. Dobrego odbioru.


