04-05-2011, 01:13 PM
(04-05-2011, 01:00 PM)groza napisał(a): Co do polskich młodych adeptów, to niestety większość zaczyna od bezmiaru zatracenia, odchodzenia w ciszę zapomnienia, kres nadzieji i niewyobrażalne wprost katorgi, męczarnie, cierpienie, ból, samotność, zło, ciemność i brak prezerwatyw na stacji benzynowej w niedzielę o 23 - wszystko oczywiście ubrane tak, by nie pisać o niczym konkretnym, za to bardzo głęboko.
Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że inaczej się patrzy na świat jak się ma lat 15, 25, 35 itd. Duża część tej pięknej naiwności - o której wspomniałeś - bierze się właśnie z młodego wieku.


