12-25-2011, 06:38 PM
(12-25-2011, 05:16 PM)OMSON napisał(a): Kolega z kanciapy obok ma taką SVT-410HE + SVT-15E i jak dla mnie - ten zestaw gra jak aktor 3 planu - być może za sprawą małej mocy (nie można po tym oczekiwać kopniaka - słuchałem jak miał jeszcze SVT-3Pro, teraz podpina SVT-5Pro do tego - może jest inaczej - tego nie wiem). Poza tym, w ogóle jakieś takie bez jaj to jest. TC nie słyszałem, ale wierząc w opinie ludzi, powinno to sprawdzać się już lepiej (ja w każdym razie, nie wybrałbym Ampega). Najlepiej kup Demanufacture taką jak ma Burn (ja tak cały czas wracam do tej paki, bo wiem, że spełnia oczekiwania większości bassmanów chcących konkretnie przypierdolić I NA TYM TLE, wspomniane Ampegi grają jak jakieś zabawki z Hong-Kongu - a jedyne co może jarać posiadacza, to chyba samo poczucie posiadania Ampega)
O kurcze ciekawe czasy nastały... A ja chyba nie jestem do nich przystosowany, bo po paru próbach zagranych na takim właśnie zestawie (3pro + 410HE + 115E) odłączyłem jedną paczkę, bo za bardzo pompowało i grało się zwyczajnie nieprzyjemnie - mnie. Bo inni nie narzekali, wręcz zachęcają mnie do rozkręcenia się głośno bo im się lepiej gra z basem.
IMHO nawet osławiona Deathmanu nie nadrobi skutecznością tego, co daje powierzchnia.
Sądzę, że nawet mój ubogi w moc (400W) zestaw by na scenie pozamiata każdą 4x10, obojętnie ile mocy w nią się wpompuje.
No chyba, że dla kogoś liczy się sama słyszalność. Bo przebić się przez zespół i słyszeć co się gra to można nawet jedną "10.
Kwestie brzmieniowe to już oddzielna sprawa.
Samej 410HE, zwłaszcza do mocnego grania w niskim strojeniu zdecydowanie nie polecam.
Ta paczka gra prawie samym środkiem (może te nowe grają jaśniej - tak jak pisze producent), moim zdaniem będzie miała za mało dołu i selektywności.

