07-08-2012, 03:02 PM
(07-08-2012, 11:48 AM)citizenkane napisał(a):(07-07-2012, 10:18 PM)Burning napisał(a): Korn miał fajny sound basu o tyle, że to był pierwszy taki sound.. bezmyślne kopie mnie nie kręcą.
Wolę większe nasycenie i pełne pasmo
A dla mnie to Ci panowie właśnie określili nu-schoolowe brzmienie basu, i udowodnili że rockowizna potrafi brzmieć naprawdę szeroko, a bas może być i selektywny, i nasycony, i pojemny w dole (co imo w owych czasach było domeną wyłączniem muzyki elektronicznej).
EDIT: Ze starszych płyt: White Pony (2000r.) brzmi zdecydowanie najdoskonalej, ale powyższy opis tyczy się też wydawniczych początków od 1994.
Dla mnie nu-tone - to przede wszystkich Korn i Deftones. Deftones lubię posłuchać do tej pory, do Korna jakoś mnie nie ciągnie... Chociaż sobie cenie bardzo.
Skoro rozmawiamy o brzmieniu basu, to jednak Korn/Fieldy miał ciekawszy pomysł na brzmienie... Deftones mnie jara całościowo, co do basu to taki twardo-bułowaty sound nieco - wyrwany z kontekstu jakoś mnie nie kręci (w całości jest super i pasi)!


