(08-23-2012, 08:59 AM)jb90 napisał(a): Ale czy tłumienie wysokich tonów jest na tyle niekorzystne, żeby mówić o tym, że dany kabel jest słaby itd. ? Wydaje mi się, że zwłaszcza do basu kabel z mniejszą ilością góry bardziej uwydatnia niskie pasma, co chyba wcale nie jest takie złe. Nie wiem, może się mylę, poprawcie mnie w takim razie.
Im więcej masz pola do popisu tym lepiej, tak na logikę biorąc. Zwłaszcza jeśli grasz na przykład na jazzie ze świeżymi stalówkami, gdzie góra strzela po uszach przy klekocie o progi. Jeśli grasz tak by to osiągnąć (a są takie osoby), to jednak kabel musi Ci na to pozwolić. Ogólnie dobry kabel często ma też dobre ekranowanie i nie zbiera syfu z okolicy, więc odpowiedź już masz.
Dodam tylko, że słaby kabel traci na dużych odległościach, więc jak masz gubić gdzieś po drodze brzmienie basu i całą jego górę, to jednak chyba lepiej dołożyć parę złotych. Tak mnie się zdaje.
Najopłacalniej kable robić samemu, nauczyć się lutować to nie problem, a przy kilku kablach już duża oszczędność
PS. Nie polecam kabli planet waves. Te co miałem były cienkie i mięciutkie, niby wszystko fajnie, ale zbierały syf, a ich wytrzymałość... no cóż, nie było jej. Szybko padły


