10-17-2012, 01:23 PM
Olej to. Widziałem to 10000 razy. Najczęściej w okolicy bindingu na gryfie. Pod wpływem zmian temperatur i wilgotności jedno drewno kurczy się bardziej, inne mniej (a plastik prawie w ogóle, dlatego najczęściej takie kwiatki widuje przy właśnie ozyłkowaniu. Drewno pracuje, a lakier nie i takie coś wychodzi. Też na początku się bałem i jechałem do lutnika. Z resztą mam takie pękniecia w swoim jazzie, którego mam od... 4 lat? i nic.


