01-27-2013, 06:05 PM
(01-27-2013, 05:19 PM)Bolem napisał(a):(01-27-2013, 04:58 PM)Gandzialf napisał(a): Przy moim Warwicku to całkiem fpytkę paczka...
Byłem wczoraj na koncercie, na którym bas brzmiał totalnie tragicznie, 0/1- było słychać tylko czy gra czy nie. Tylko i wyłącznie rozlany nieczytelny dół. Basista sie odwrócił, patrze- warwick. Gral na TE 4x10+1x15 i headzie sadovsky. Na tym samym zestawie Andrzejoff brzmiał dobrze, wiec to nie wina stacka
oczywiscie pan od warwicka procz palcow gral tez tappingiem.
Mnie raczej chodziło o moje WCA411 za przeproszeniem pro. Młody i głupi byłem. No nie zorientowałem się przed zakupem, że to nie moja bajka. Muszę wymienić lampuciarę... Na gitarę ja, współmuzykanci i słuchacze nie narzekają. Jak ją kiedyś podpiąłem pod SWR 6x10 to się mało nie obsrałem. Aczkolwiek nie ukrywałem nigdy, że marzy mi się jazzbass porządny.
Poza tym ja zauważyłem, że niezależnie na jakim wiośle gram, brzmię podobnie, także nie wiem, czy taki właśnie fajny jazz by coś poprawił, bo mulący i niesłyszalny Warwick to szczyt moich możliwości.


