07-26-2013, 11:14 AM
a mnie się właśnie ta sterylność podoba. poza tym łatwiej zrobić misia, ocieplić brzmienie, niż je usterylnić. poza tym grafit jest mniej wymagający od drewna, nie trzeba dłubać z prętem (choć są też chyba grafitowe gryfy zaopatrzone w pręt). ja nie lubię zabaw z prętem, zawsze się boję, że przekręcę. miałem w łapach tylko trzy basy z grafitowym gryfem, był to vigier, status i jakiś lutnik z gryfem statusa. wszystkie super leżały mi w łapie i były milusie w dotyku
choć może byłem zbyt podjarany i zadziałała siła sugestii. pomijam fakt, że kupuję oczami, jeśli jakiś bas czy kolumna jest wg mnie brzydka, to nie kupię, choćby nie wiem jak super brzmiała.
a grafitowe gryfy strasznie mi się podobają, szczególnie te od modulusa.
---
---
W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle


