10-08-2013, 11:43 AM
(10-08-2013, 11:32 AM)yarzenioova napisał(a): (...)nie szanuję takiego agresywnego sposobu wyrażania się, z potem tłumaczenia, że potępiasz postawę a nie człowieka. To w takim razie postawie proponujesz drzewo i sznur?
Pacz mój poprzedni post.
(10-08-2013, 11:32 AM)groza napisał(a): (...) kupuję od 3 do 10 kompletów Warwicków czerwonych miesięcznie. (...) Wasze struny są po prostu najtańsze i grają przyzwoicie.
O, to może będzie tutaj zaskoczeniem, ale ja sam używam czerwonych W i bardzo je sobie chwalę. Ale tylko niklowych, bo na stalowych zawiodłem się kilka razy. To ciekawe, co piszesz - ja z wadliwą struną Warwicka miałem co prawda do czynienia kilka razy, ale tylko ze stalówką właśnie, zaś nikle nie zawiodły mnie chyba nigdy. Zawsze zakładam je na sztuki (do studia jednak zazwyczaj biorę EB lub D'Addario) i jest ok.
Ale tę dyskusję lepiej przenieść do wątku o strunach chyba.
Natomiast wracając do tematu (zajebiste brzmienie basu) - dziś byłem w studiu, nagrywałem floydowe rzeczy (tzn. nie karolowe, tylko covery Pink Floyd), miałem ze sobą Alembica, Jazza, bezprogowego Ibaneza (do Hey You) i pożyczonego Epi Rumblecata (Allen Woody), którego wyposażyłem we flaty. I powiem szczerze, że mocno mnie zaskoczył - wziąłem go ot tak, na próbę niejako, a finalnie nagrałem na nim Time i Wish You Were Here. Zażarł bardzo fajnie. Szkoda, że nie mam żadnych próbek - może coś się skombinuje wkrótce.



