(10-27-2013, 07:43 PM)Paul napisał(a):(10-27-2013, 07:31 PM)mazdah napisał(a): Jakość budżetowych wioseł drastycznie poszła w górę. Porównywanie nowego Squiera VM czy CV z 15 letnim meksykańskim Fenderem może wypaść mocno na niekorzyść Fendera. Ale porównajcie go z 15 letnim Squierem i będzie od razu jasne skąd różnica w cenie. Nowe meksyki naprawdę grają, zwłaszcza seria Classic czy RoadWorn. Ciężko powiedzieć jak utrzymają swoją wartość, ale jestem raczej optymistą w tej kwestii, skoro obecnie wszyscy się podniecają biednie wykonanymi z najtańszych wówczas materiałów japońskimi, nieudolnymi, niskobudżetowymi kopiami, na które 20 lat temu nikt nie chciał spojrzeć, chyba że pod kątem przybicia ich do ściany![]()
Prawda!!!
Wielu nie chce jej jescze przyjac - glownie kierujac sie zaslyszanymi w internecie "prawdami objawionymi"...
Rozumiem, że ograłeś setki Fenderów i przynajmniej raz na dwa lata jesteś na Music Messe albo innej tego typu imprezie śledząc rynek... Ogrywasz instrumenty wystawiane w co większych sklepach muzycznych europy i regularnie odwiedzasz np Mroka aby porównać to z japońskimi nieudolnymi kopiami... ach i masz jeszcze umiejętności i doświadczenie aby wysłyszeć wszystkie niuanse brzmieniam, którymi się te instrumenty różnią. Większość z nich nagrywasz w studio i prowadzisz statystyczne porównania.
Super!
(10-27-2013, 08:00 PM)obserwacja napisał(a): W czym widziałbyś przyczynę takiego spadku jakości we współczesnych produkcjach amerykańskich ?
Wydaje mi się że ciężej spotkać japońskiego obdartego i lecącego rdzą japończyka niż amerykańca, to są moje zapatrywania po częstych oględzinach np. e-bay. Ciekawi mnie czy po prostu nie używano lepszych komponentów, no ale to tylko moje podejrzenia.
W używaniu księgowej zamiast lutników na stanowiskach kierowniczych. Fatalne lakiery, przeciętne drewno, wytan np na stali i innych metalach stosowanych na hardware. Uproszczenia konstrukcyjne w postaci np wielkich basenów pod pickguardami itd.
(10-27-2013, 06:14 PM)JAACA napisał(a):(09-21-2013, 12:01 AM)Alfik napisał(a):(09-20-2013, 11:43 PM)herp napisał(a):(09-20-2013, 11:08 PM)Alfik napisał(a):(09-20-2013, 05:00 PM)DEFENCE napisał(a): Tak, bo możesz na nim ustawić więcej brzmień niż na jazzie. O taką uniwersalność mi chodziło.
Poza tym przyzwyczajenie słuchacza, realizatora i muzyka do pewnego kanonu brzmienia basu jest śmieszne. Jest sporo zespołów gdzie bas brzmi nieszablonowo i jakoś sobie radzą.
Oczywiście może Ci się ten instrument podobać bardziej niż precision lub jazz bass. Nic mi do tego. Merytorycznie piszesz niestety nieprawdę. Aktywna elektronika i prosty korektor półkowy (zwykle baxandalla) wbudowany do instrumentu nie zwiększa jego uniwersalności. Ten sam efekt brzmieniowy zwykle znacznie wyższej jakości i pozbawiony artefaktów pod postacią szumów i ograniczenia dynamiki instrumentu można uzyskać dedykowanymi urządzeniami zewnętrznymi. Ponadto jak wiadomo z fizyki na basie jednoprzetwornikowym nawet jeśli mamy do dyspozycji przełącznik kombinacji cewek uzyskamy dużo mniej różnorodnych i charakterystycznych brzmień niż na typowym basie dwu przetwornikowym. Wynika to grubsza z faktu, iż w danym miejscu dla danej struny przetwornik jest w stanie zebrać tylko jeden rozkład tonów składowych. Patrząc na to z punku widzenia fizyki najuniwersalniejszym rozwiązaniem była by para przesuwanych przetworników ala Guy Pratt signature.
Ponadto Humbuckery z racji swej konstrukcji są znacznie mniej wrażliwe na artykulacje grającego.
Oczywiście bardzo lubię instrumenty Ibaneza z serii ATK na którym ewidentnie wzorują się konstruktorzy Fendera. Sprawdzają się w studiu zwłaszcza do rocka. Natomiast stwierdzenie, iż jest to instrument bardziej uniwersalny niż jazz bass jest mocnym nadużyciem.
Podpisuję się pod tym obiema krzywymi nogami.
Z jazza przecież wykręcisz więcej soundów niż z MM. To że masz eq nie znaczy ze wykrecisz wiecej, bo brzmienie zostanie to samo. W jazzie neckowy i bridgowy Pickup brzmią przecież diametralnie inaczej..A tak jak Alfik pisze, proste układy aktywne w basach więcej krzywdy niż dobrego robią. Nie da się w basie (poza pewnymi wyjątkami e.g. Fodera) zabudować dobrze brzmiącego preampu. Jest na to za mało miejsca.
Preampy jako takie powstały, jak to sam mistrz wycieruch sceniczny Marcus Miller powiedział, dla muzyków sesyjnych, którzy grali DUŻO sesji w krótkim czasie w obrębie np. NYC i nie mieli czasu targać ze sobą wzmacniacza. Wtedy wpinali basówkę w stół, odpalali preamp w basie i grali. Do takich zastosowań to działało. Haj Faj soundu na tym nie uzyskasz.
Nie na darmo Fender MM ma wyłącznik active/passive. I podejrzewam, że sam Marcus jak nie musi - preampu nie odpala.
Edyta:
Ponadto Alfik kiedyś mówił jaki jest cel istnienia MM. To bas dla ludzi grających dużo slapem i palcami naprzemiennie. Na Jazzie nie ma takiej kompresji jak na MM i zmiana technik skrajnie zmienia dynamikę i głośność. Na MM można swobodnie grać i klangiem i paluchami bez kręcenia gałami - głośność zostaje taka sama...
Jacku - miejsca na niezły preamp może by i wystarczyło problemem natomiast jest zasilanie do niego - porządny zasilacz się nie zmieści. Pozostaje bateryjka - czyli musimy konstruować urządzenia mało żrące prąd - co za tym idzie Lampy, klasa A, wysokonapięciowe tranzystory to wszystko odpada.... Najlepszy preamp na jakim grałem zrobił Solarton. Brzmiał lepiej niż większość wzmacniaczy ze średniej półki, ale ograniczeń zasilania nie przeskoczysz...
MM był konsultowany przede wszystkim z Luisem Johnsonem. Ten Mistrz potrzebował basu, na którym właśnie da się na raz grać z palca i z kciuka bez kręcenia gałami. Cel osiągnięty idealnie.
Alfik - sorry za offtop - ale jak się ma elektrownia w Walu do tego co piszesz o układach aktywnych w basach ?
Tej elektroniki za bardzo nie da się zrobić nie onboard. Wall jest to jedyne wiosło, w którym elektronika onboard IMO ma sens. Jest tam coś na kształt miksera, który miksuje na wyjściu sygnał z każdej z wielu cewek wallowskich pickupów. Uzyskujesz nieosiągalne inaczej brzmienie mimo, że nie da się uzyskać takiej jakości jak w urządzeniach outboard to ma to swoje uzasadnienie.
1978 MIA Fender Jazz Bass Ash Maple BA II, 1973 MIA Fender Jazz Bass Fretless Alder Rosewood BA II, 1979 MIA Fender Precision Bass Alder Rosewood BA II, 1979 MIA Fender Precision Bass Ash Rosewood BA II, 1972/1988 Custom Fender/Ibanez Jazz Bass Fretless BA II-> Phil Jones, Monster and George'L Cables -> Futube Custom Preamp, Futube modified: DEMETER HBP-1 Tube Bass Preamplifier, SWR SM900, SWR GrandPrix, SWR Interstellar Overdrive; Ampeg SVT II Pro, Marshall JMP1, Fender MB1200 PowerAmp; Groove Tubes SE II, 1970 Hiwatt DR103, 1975 Sound City 50B Plus -> Aguilar GS 210, Aguilar GS 410, Aguilar GS 115, Hiwatt Custom 4x12, Fender ToneMaster Custom Shop 2x12 with Fane Spk, Fender Rumble Custom Shop 4x10, Ampeg SVT-810AV, SOS Audio Upgrades Buss Compressor



