11-06-2013, 10:55 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2013, 11:32 AM przez tapczan.)
(11-05-2013, 10:01 PM)OMSON napisał(a):(11-05-2013, 09:52 PM)Viking napisał(a): Trzeba się odświeżyć trochę od Ampegów. Jaki wzmak do max 3k proponowalibyście ?
SWRHandBox Red Fighter wydaje się być fajny...
Niedawno porównywałem bezpośrednio SWR SM-900 z Red Fighterem.
Oba heady świetne.
SM jest trochę bardziej "inny". Szybciej i siarczyściej się przesterowuje gdy się go przyciśnie i ma trochę wyraźniejszą górę. Mam niemodyfikowany AE, więc ma podcięte okolice 200Hz - nie każdemu to pasuje, u mnie w zespole sprawdza się to świetnie. "SWR sound". Charakterna głowa.
RF prostszy w obsłudze i z większym headroomem - trzeba go naprawdę mocno przycisnąć zanim zacznie brudzić. Brzmieniowo opisał bym go jako "generyczny wzmacniacz basowy", ale w pozytywnym sensie. To jest brzmienie, które IMO powinien mieć w głowie przeciętny, pracujący basista myśląc o dobrym brzmieniu swojego instrumentu.
Wg. producentów SM w mostku obsłuży 4Ohm (co "sprawdzam" regularnie), RF nie zejdzie w mostku poniżej 8Ohm (czego nie sprawdziłem, bo nie chciałem ryzykować).
W moim odczuciu SM radzi sobie z pasywnymi wiosłami dużo fajniej niż z aktywnymi. RF nie robi to różnicy. Pasywne brzmią fajniej na SM, aktywne na RF. Przynajmniej te, które ja sprawdzałem.
Subiektywnie do tego co gram w tej chwili wybrałbym SM (co uczyniłem). Lepiej wychodzi mi na nim udawanie gitary gdy zachodzi taka potrzeba, jest ogień nawet gdy gitarowy ma pauzę, a nie robi się jednocześnie burdelu w miksie.
Gdybym nie wiedział co chcę grać albo przewidywałbym granie w mocniej zróżnicowanych składach to pewnie bym postawił na RF. Właśnie dlatego, że brzmi tak jak bym się tego spodziewał po "zwykłym" wzmacniaczu.


