12-12-2013, 01:25 PM
Dlatego kiedy tylko mogę, gram z backlineu. I prezentacja w studiu też tak by się odbyła. Po to mamy nakupione takie, a nie inne graty, żeby brzmiały tak jak chcemy.
Chociaż ostatnio pozytywnie zaskoczył mnie akustyk "Trzynastej w samo południe" (Hrryniu), który na przodach (grających w dual mono
) ukręcił nam zajebisty, selektywny ton i głośność pozwalającą na komfortowy odsłuch z pozycji publiki (czyli jakieś 3-4 razy ciszej niż zazwyczaj się kręci rockowe imprezy w tym kraju
Chociaż ostatnio pozytywnie zaskoczył mnie akustyk "Trzynastej w samo południe" (Hrryniu), który na przodach (grających w dual mono


