Powyższe niebieskie Sadowskie. Producent sugeruje niższy naciąg. Faktycznie, mniej trzeba kręcić kluczem, ale sztywność/elastyczność to dobra przeciętna. Jak dla mnie porównywalne manualnie z EB, nieco gorzej niż Galli. Bardzo ładna równowaga pomiędzy strunami. Żadna nie odstaje. Śliczna owijka z wysokiej klasy materiału, w ciemnogranatowym kolorze. Taperowanie nie odsłania rdzenia, bardzo starannie wykonane. Świetnie dobrane długości strun. Nie tak jak w poniższych.
Opis mówi, że są to bardzo jasne nikle. Hmm, górka bardzo przyjemna, najładniejsza i niekłująca jaką dane mi było uświadczyć. Dół zwarty, ale brakuje mi w nich minimalnie kopiącego niskiego środka. Tak na świeżo, zobaczymy jak się nieco zestarzeją.
Cóż, postanowiłem dla porównania założyć DR Lo Ridersy, które normalnie chodzą po 139zł, a udało się kupić poniżej 100zł (wyprzedaż). Wymieniałem po sztuce. A oraz D bardzo fajnie, sporo kopiącego niskiego środka (takie pełne rockowe brzmienie), góra nie nachalna, ale jakby mniej spójna z całością niż w innych modelach/markach. Sądzę, że do skorygowania na wzmacniaczu. Następnie E i H. Tutaj niestety się zawiodłem. Grają jakby ciszej i jakby były z innego kompletu - porażka. Fajna duża elastyczność, niższy naciąg niż inne 40-120. Trochę jak struny Maruszczyka, na + dla mnie. Jak dla mnie struny są za długie (a nie lubię ciąć), ucieszą się posiadacze dłuższych menzur. Na koniec wymieniłem G. O kurr... to dopiero zonk. Wideo poniżej:
Mieliście taki przypadek?
Podsumowując. Dla mnie najlepsze struny na razie to EB na równi z Galli (chyba nawet równiej się zużywają, szczególnie najgrubsze).
Opis mówi, że są to bardzo jasne nikle. Hmm, górka bardzo przyjemna, najładniejsza i niekłująca jaką dane mi było uświadczyć. Dół zwarty, ale brakuje mi w nich minimalnie kopiącego niskiego środka. Tak na świeżo, zobaczymy jak się nieco zestarzeją.
Cóż, postanowiłem dla porównania założyć DR Lo Ridersy, które normalnie chodzą po 139zł, a udało się kupić poniżej 100zł (wyprzedaż). Wymieniałem po sztuce. A oraz D bardzo fajnie, sporo kopiącego niskiego środka (takie pełne rockowe brzmienie), góra nie nachalna, ale jakby mniej spójna z całością niż w innych modelach/markach. Sądzę, że do skorygowania na wzmacniaczu. Następnie E i H. Tutaj niestety się zawiodłem. Grają jakby ciszej i jakby były z innego kompletu - porażka. Fajna duża elastyczność, niższy naciąg niż inne 40-120. Trochę jak struny Maruszczyka, na + dla mnie. Jak dla mnie struny są za długie (a nie lubię ciąć), ucieszą się posiadacze dłuższych menzur. Na koniec wymieniłem G. O kurr... to dopiero zonk. Wideo poniżej:
Mieliście taki przypadek?
Podsumowując. Dla mnie najlepsze struny na razie to EB na równi z Galli (chyba nawet równiej się zużywają, szczególnie najgrubsze).
Pozdrawiam
http://www.belhavenmetal.com/
https://www.facebook.com/BelhavenMetal?ref=hl
Czasami coś http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=168578
http://www.winyl.net/ forum miłośników czarnych płyt
http://www.belhavenmetal.com/
https://www.facebook.com/BelhavenMetal?ref=hl
Czasami coś http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=168578
http://www.winyl.net/ forum miłośników czarnych płyt


