(10-13-2023, 06:51 PM)bratekr napisał(a): Mam set MAudio jako interfejs i wypuszczone wyjście na monitory w zestaw 2.1 komputerowy (jakiś Creative). Jest spoko do grania. Jak chce, ustawiam sobie na podłodze duże pudło i bas brzmi akceptowalne.
Co do presetów:
1. Reaper
2. ASIO
3. AmpliTube darmowe.
Wystarcza. I tak głównie gram na słuchawkach, na głośnikach brzmi całkiem nieźle. Nie jest to paka 112, ale tez spoko.
Przerabiałem focusrite'a 2i2. Tylko się kurzył przez dwa lata w szafce.
Jeszcze rok temu chciałem kupić bossa RC 300, dalej gdzieś tam o nim myślę. Ale pewnie by się skończyło jak z tym focusritem
(10-13-2023, 07:18 PM)zwinny napisał(a):(10-13-2023, 06:17 PM)Rafau napisał(a):(10-13-2023, 03:57 PM)zwinny napisał(a):(10-13-2023, 12:13 PM)Rafau napisał(a): Takie coś mi też ziomek w sklepie wyciągnął - interfejsik z kolumną aktywną, ale kurde nie jestem fanem grzebania w tysiącach presetów, symulacji wzmacniaczy, paczek itd.
ale skąd wziąłeś presety i symulacje, skoro mówimy o rozwiązaniu, w którym ograniczamy się jedynie do interfejsu i kolumny/monitorów?
Bo takie coś dziś obczajalem:
https://hurtowniamuzyczna.pl/offer/104/4...h-mx5.html
takie coś do hobbystycznego pykania w domu? nieźle.![]()
mógłbyś rozważyć np. zooma b3, nie musiałbyś bawić się w presety i symulacje. ustawiłbyś sobie po prostu jakiś kompresor, do tego wbudowany podkład perkusyjny i elo.
No tu znów się rozbijam o konieczosc dokupienia lepszych głośników wtedy do kompa gierkowego, których nie potrzebuję do codziennego użytkowania i kolejnych gratów do zajmowania miejsca. Plus czasami gram w salonie na instrumentach i nie chciałoby mi się tego wszystkiego przepinać.
Tak jak pisałem - oczekuję niemożliwego i sam sobie ograniczam wybór, rzucam kłody pod nogi
Nawet byłbym w stanie zapłacić 2x tyle, co ten headrush+kolumna aktywna, ale za coś, co spełni wszystkie moje wymogi.
I stety niestety na razie ta jamaszka jest najbliżej tego, czego szukam, choć to też kompromis, tu akurat na brzmieniu.
Jak się uda mi pozbyć nagłośnienia do basu i gitary, które mi zagraca, to wtedy chyba kupię to gówienko. Chyba że w międzyczasie doznam olśnienia, albo ktoś mi doradzi jakąś petardę w tym stylu jednego urządzenia do wszystkiego, to wtedy biorę w ciemno.
Aaa i jeszcze dodam, że ta Yamaha na moje ucho brzmi dużo lepiej niż cokolwiek przepuszczone przez zwykle "kąkuterowe" głośniki. Na lepszym nagłośnieniu pewnie by wymiekła, ale tu znów rozbijam się o miejsce i celowość zakupu kolejnego zagracacza


