(07-13-2011, 08:27 AM)zakwas napisał(a): Ja mam trzy tygodnie minimum bez alko (tak sobie wymyśliłem). Na razie nic mnie nie ciągnie, czyli wszystko w porządku.
Przedwczoraj Kresowe Jasne, Noteckie, Kasztelan niep. (nawet nie był zły), cytrynówka domowa, Krupnik. Jutro Ale Ale, Gin Lubuski, w piątek myślę, że z Herpem pójdziemy na jakieś Guinessy czy Eiry, a do końca tygodnia został mi jeszcze Stout z B. Południe, dwa Eiry i Primator ciemny. Polecam, wszystko dobre


